Dziennik Gazeta Prawana logo

Małżeństwo zawarte w 2016 r., ale dochody z 2014 r.

6 czerwca 2016

PROGRAM 500+

Jeśli matka starająca się o świadczenie wychowawcze na pierwsze dziecko wyszła w tym roku za mąż, musi podać dochody zarówno swoje, jak i męża sprzed dwóch lat.

Co do zasady, w tym roku przy ubieganiu się o 500 zł na najstarszego potomka, liczone są dochody z 2014 r. Wskazuje na to art. 48 ust. 2 ustawy z 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz.U. poz. 195). Przyjęcie takiego rozwiązania było konieczne, bo w momencie uruchamiania rządowego programu urzędy skarbowe nie dysponowały jeszcze pełnymi danymi o wysokości dochodów osiągniętych przez rodziców w ubiegłym roku.

W przypadku rodziców pozostających w związku małżeńskim wymagana jest wysokość zarobków z roku bazowego obydwojga z nich. Wielu z nich jest jednak zdziwionych, że w sytuacji, gdy w 2014 r. nie byli jeszcze związani z małżonkiem, i tak jego dochody będą uwzględniane przy sprawdzaniu spełniania kryterium dochodowego na pierwsze dziecko (800 zł lub 1200 zł). Może się więc zdarzyć, że jego zarobki spowodują przekroczenie progu i odmowę przyznania świadczenia wychowawczego.

- Przepisy ustawy nie zawierają wyjątków dotyczących daty zawarcia małżeństwa. Ważna jest dla nas aktualna sytuacja w momencie składania wniosku, a rodzic nie jest osobą samotnie wychowującą dziecko. Dlatego musimy sprawdzać wysokość dochodów zarówno męża, jak i żony - tłumaczy Eliza Dygas, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Płocku.

Dodaje, że gdyby dochód męża w porównaniu z 2014 r. uległ zmianie, np. stracił on pracę i jest obecnie bezrobotny, to jego wcześniejsze zarobki w ogóle nie będą brane pod uwagę. Tym samym nie będą miały wpływu na uprawnienie do 500 zł na dziecko. Gminy stosują bowiem w takich sytuacjach procedurę dochodu utraconego.

Inaczej będzie natomiast w odwrotnych okolicznościach, czyli podjęcia zatrudnienia w tym lub poprzednim roku. Nowo osiągane wynagrodzenie będzie wtedy uwzględnione.

- Z tym problemem mamy do czynienia od dawna, tyle że w odniesieniu do świadczeń rodzinnych, ponieważ w programie 500+ przyjęto takie same zasady postępowania jak przy zasiłkach na dzieci - podkreśla Damian Napierała, zastępca dyrektora Poznańskiego Centrum Świadczeń.

Dodaje, że rodzice, którzy nie zgadzali się z takim postępowaniem ze strony gmin, niekiedy odwoływali się do samorządowych kolegiów odwoławczych, a potem do wojewódzkich sądów administracyjnych (WSA).

- Zdarzyło się kilka wyroków, w których sędziowie orzekali na korzyść rodziców. Możliwe, że podobna linia orzecznicza ukształtuje się przy świadczeniu wychowawczym, jeżeli rodzice będą składać odwołania również w tej sprawie - wskazuje Damian Napierała.

Michalina Topolewska

michalina.topolewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.