Dziennik Gazeta Prawana logo

Słabi urzędnicy do zwolnienia

1 lipca 2018

WiesŁawa Chojnacka Urzędy powinny zlecać usługi zewnętrznym firmom

Racjonalizację zatrudnienia przeprowadzamy od 2008 roku. Na koniec czerwca 2010 r. pracowało u nas 1488 pracowników, a obecnie jest ich o 26 mniej.

Takie sytuacje miały miejsce wcześniej. Kilka lat temu w urzędzie wojewódzkim zarobki wynosiły średnio 2,5 tys. zł, a w urzędzie miasta czy marszałkowskim grubo ponad 4 tys. zł. Obecnie te różnice się zacierają. W naszym urzędzie średnie zarobki wynoszą już blisko 3,5 tys. zł.

To jedna z większych słabości systemu płac w korpusie służby cywilnej - bez względu na region płace są na podobnym poziomie. To się powinno zmienić, aby zależały od pensji w województwach. Wtedy np. dla Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego średnia pensja wynosząca 3 tys. zł byłaby atrakcyjna, a np. w Warszawie musiałaby być znacznie wyższa. Teraz trudno motywować pracowników do pracy.

To za mało. W efekcie ten urzędnik, który dobrze pracuje, nie otrzymuje więcej, ale prawie tyle samo ile ten, który do niej tylko przychodzi. Staram się z tym walczyć. Wysokości pensji nie mogę uzależnić wyłącznie od efektów, ale co kwartał staram się przyznawać najlepszym nagrody. Wynoszą średnio od 300 do 700 zł dla pracownika, dla kierownika mogą być wyższe.

Zwykle tak. W urzędzie mamy np. wewnętrzną bazę wykazu spraw. Tam można sprawdzić, kto ile ich ma i jak efektywnie pracuje. Dzięki temu mogłam też zlikwidować kilkanaście stanowisk, bo taka baza pokazuje, kto jest niezbędny w urzędzie.

Nie mam z tym problemów. Przyznaję, że w toku jest kilkanaście spraw w sądzie pracy, ale każdy dyrektor generalny musi się z tym liczyć. Ciągły monitoring pracy urzędników i rzetelna ocena pozwoli nam na skuteczne zwalnianie z pracy słabych.

Na pewno są urzędy, gdzie jest przerost zatrudnienia, ale i takie gdzie zatrudnienie w ostatnich trzech latach zmniejszyło się o ponad 10 proc. Ta ustawa, gdyby weszła w życie, byłaby krzywdząca dla tych dyrektorów dobrych urzędów.

Naszego budżetu na wynagrodzenia od lat nikt nam nie zmienia, zwiększa się tylko dzięki konsolidacji jednostek. Wynosi obecnie prawie 69,5 mln zł, a zadań nam przybywa. Redukcja etatów mogłaby powodować zaległości w realizacji zadań. A obniżenie pensji nie wchodzi w grę.

@RY1@i02/2011/025/i02.2011.025.183.008c.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Wiesława Chojnacka, dyrektor generalny Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego

ROZMAWIAŁ ARTUR RADWAN

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.