Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierownik urzędu będzie zarabiał więcej. I to znacznie

26 czerwca 2018

Rząd chce podwyższyć pensje włodarzom gmin. Samorządowcy apelują o kompleksowe zmiany systemu wynagradzania

Wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast bez względu na wielkość jednostki, którą kierują, mogą maksymalnie zarabiać ok. 12,4 tys. zł. Zdaniem samorządowców kwota ta powinna wynosić 20 tys. zł. Z informacji DGP wynika, że dopną swego. W Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji trwają prace nad zmianą przepisów.

- Obawiam się, że pomysł podwyższenia płac włodarzom gmin jest kiełbasą wyborczą. Takie zmiany powinny być gruntownie przemyślane - komentuje dr Stefan Płażek adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Niskie płace szefów

Najprostszym sposobem na podwyższenie pensji szefom samorządowych urzędów byłoby zwiększenie w ustawie budżetowej kwoty bazowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Jednak to raczej nie wchodzi w grę, bo poza wzrostem pensji samorządowców w górę poszybowałyby także uposażenia prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu, premiera, ministrów, prezesów NIK i NBP czy rzecznika praw obywatelskich.

- Przed wyborami nie będzie na to zgody. Od razu podniosłyby się głosy, że rządzący zwiększają sobie pensie. Wydaje mi się, że kwota bazowa dla osób funkcyjnych pozostanie na tym samym poziomie - wskazuje Anna Plewka, zastępca skarbnika Urzędu Miasta w Opolu. Według niej można w inny sposób zmienić zasady ustalania wynagrodzenia włodarzy gmin. - Wystarczy zwiększyć wielokrotność kwoty bazowej - dodaje.

Wszystko wskazuje na to, że właśnie takie rozwiązanie przygotuje MAC. Z naszych informacji wynika, że resort bierze pod uwagę podniesienie górnego limitu z 7 do np. 11-krotności kwoty bazowej.

- Aby móc zrealizować wieloletni postulat samorządowców dotyczący maksymalnej wysokości ich wynagrodzenia, konieczne jest znowelizowanie m.in. ustawy kominowej i ustawy o pracownikach samorządowych - zaznacza wiceminister Marek Wójcik. To w tych aktach prawnych jest określony limit wielokrotności kwoty bazowej.

Do podwyższenia kwoty bazowej ostrożnie podchodzą samorządowcy. - Takie wynagrodzenie z pewnością rekompensowałoby trudy związane z pracą w samorządzie, którą często wykonują w weekendy. Ja po dwóch kadencjach zrezygnowałem z ubiegania się o fotel burmistrza, bo praca na tym stanowisku bardzo się odbiła na moim zdrowiu - stwierdza Jan Krówka, były burmistrz Głubczyc, który mając u siebie ponad 40 sołectw zarabiał ponad 9 tys. zł. - Wydaje mi się jednak, że lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie premii rocznych po przedstawieniu przez kierownika urzędu sprawozdania z działalności w danym roku. To motywowałoby ich do aktywniejszego działania - dodaje.

- Osoby na stanowiskach kierowniczych powinny zarabiać więcej. Dobrze, że rząd wreszcie dostrzega ten problem - mówi Ewa Całus, zastępca burmistrza Wadowic. Dodaje, że resort powinien zastanowić się nad kompleksowymi zmianami przepisów, które regulują płace samorządowych urzędników.

- Z powodu niskich wynagrodzeń mamy problemy z pozyskaniem specjalistów. W takiej sytuacji trudno mówić o wyższych płacach dla kierowników urzędów - zaznacza.

Inne propozycje

MAC nie zamierza poprzestać na zmianach dotyczących płac włodarzy gmin.

- Chcemy się przyjrzeć wynagrodzeniem sekretarzy i skarbników. Ci pierwsi z uwagi na to, że pracują na podstawie umowy o pracę, nie są ograniczeni ustawą kominową i mogą zarabiać nawet 20 tys. miesięcznie - podnosi Marek Wójcik. Z kolei skarbnicy są powoływani przez radnych, a do nich stosuje się już rozporządzenie Rady Ministrów, w którym określone są maksymalne stawki. Zdaniem wiceministra stanowiska te są równorzędne i tak samo ważne w gminie. Dlatego sposób ich wynagradzania powinien być zbliżony.

Samorządowcy podkreślają, że należałoby się także zastanowić nad uniezależnieniem wynagrodzeń od decyzji radnych. - W Żaganiu i w Nowym Miasteczku radni obniżyli pensję kierownikowi urzędu tylko dlatego, że byli w stosunku do niego w opozycji - krytykuje Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli.

Przeciwko takim zmianom są przeciwni prawnicy.

- Rada doskonała nie jest, ale reprezentuje mieszkańców gminy. Jeśli wójt jest z innej opcji, to musi się z tym liczyć, że będzie zarabiał mniej - stwierdza dr Stefan Płażek adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Ten organ pełni rolę kontrolną wobec wójta, więc nie można pozbawiać go uprawnień - podkreśla.

@RY1@i02/2015/075/i02.2015.075.18300070b.802.jpg@RY2@

Zarobki samorządowców

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.