Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Spalarnia śmieci to jedyne źródło ciepła, które nie musi płacić za paliwo wykorzystywane do produkcji

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Eksperci i praktycy uważają, że racjonalnym sposobem postępowania jest spalenie odpadów, by odzyskać zawartą w nich energię, zamiast przechowywać w oczekiwaniu na lepszą koniunkturę.

@RY1@i02/2009/186/i02.2009.186.167.002a.001.jpg@RY2@

Fot. Jacek Taran

Dwa wyjazdy studyjne do Szwecji i do Niemiec utwierdziły nas w słuszności podjęcia decyzji o budowie spalarni śmieci dla Krakowa - mówi prof. Wiesław Starowicz

W najbliższych dniach Krakowski Holding Komunalny (KHK), który jest inwestorem tego przedsięwzięcia, przedstawi raport oddziaływania na środowisko. Liczymy, że do końca roku powinniśmy otrzymać tzw. decyzję środowiskową. To pozwoli na przygotowanie studium wykonalności. Fizycznie samą budowę chcielibyśmy rozpocząć w połowie 2011 roku, tak aby ukończyć ją i przekazać do użytkowania na przełomie roku 2012 i 2013. Ważnym krokiem w tym kierunku było przyjęcie przez Radę Miasta Krakowa aktualizacji Planu Gospodarki Odpadami, w którym ZTPO uzupełnia czy, jak kto woli, domyka istniejący już w Krakowie system gospodarki odpadami.

Analizowane były dwa zasadnicze warianty. Pierwszy, zakładający uzupełnienie o zakład mechaniczno-biologicznego przekształcania odpadów (MBS) już istniejącej i funkcjonującej na terenie dawnej kopalni otworowej soli na Baryczy infrastruktury składowania, kompostowania i sortowania odpadów. Drugi wariant to budowa w innej lokalizacji wysoko wydajnej spalarni śmieci. Dyskusje w gronie specjalistów, zarówno z Krakowa, jak i wywodzących się z innych miast, a także ekspertów zagranicznych przekonały nas jednak do budowy w Krakowie, zresztą wzorem innych europejskich metropolii, spalarni śmieci. Dwa wyjazdy studyjne do Szwecji i do Niemiec utwierdziły nas w słuszności tej decyzji.

Nic podobnego. Będziemy nadal doskonalić i rozwijać już istniejący w Krakowie system selektywnej zbiórki odpadów. Niebawem tzw. żółty pojemnik na odpady nadające się do dalszego przetworzenia pojawi się na większą niż do tej pory skalę także w budynkach wielorodzinnych. Doświadczenia ostatniego roku wykazały podwojenie ilości odzyskiwanych surowców. W budżecie budowy ekospalarni znalazła się zresztą kwota 2 mln zł przeznaczonych na zakup dalszych 400 gniazd do segregacji odpadów, zaś przy zakładzie powstanie Centrum Ekologii promujące selektywną zbiórkę odpadów i postawy proekologiczne. Trzeba sobie jednak szczerze powiedzieć, iż głęboka selekcja odpadów nastręcza czasem dodatkowych nieprzewidzianych kłopotów. Nasza nowoczesna sortownia zaprojektowana w systemie bezmagazynowym dzisiaj dusi się od wysortowanych według kolorów butelek (PET) czy makulatury, których z powodu dekoniunktury nikt nie chce odbierać. Tak więc Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania (MPO), jej właściciel, zmuszone jest do zbudowania dodatkowej, nieplanowanej wcześniej, hali magazynowej. Podczas mającej miejsce pod koniec czerwca w Krakowie międzynarodowej konferencji na temat systemów gospodarki odpadami EKO VIS eksperci i praktycy z Niemiec oraz Szwajcarii zwrócili uwagę, iż czasem bardziej racjonalnym sposobem postępowania jest spalenie wyselekcjonowanych uprzednio odpadów, by odzyskać zawartą w nich energię, zamiast przechowywać w oczekiwaniu na lepszą koniunkturę i możliwość zbytu.

W Krakowie obowiązuje uchwala Rady Miasta Krakowa z kwietnia 2008 r. w sprawie zasad i trybu przeprowadzania konsultacji z mieszkańcami przy realizacji projektów i inwestycji miejskich. Jeden z elementów tej uchwały mówi o ofercie kompensacyjnej tworzonej w przypadku inwestycji, które są negatywnie postrzegane lub budzą kontrowersje. Tak więc gdybyśmy zdecydowali się, zamiast spalarni, na budowę zakładu mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów, musiałaby się pojawić taka sama oferta. Tu nie ma żadnego przekupstwa, tylko uczciwa transakcja realizowana na oczach wszystkich przy podniesionej kurtynie. Zresztą rzecz ciekawa, podczas burzliwego momentami procesu konsultacji i poszukiwania lokalizacji dla spalarni na żadnym z etapów ani razu, ani nawet przez moment, nie padła propozycja: nie chcemy spalarni, ale MBS przyjmiemy z otwartymi ramionami bez żadnych warunków.

Jestem pełen szacunku dla ludzi, którzy, jak wierzę, działają z bezinteresownych i altruistycznych pobudek, a nie są zakamuflowanymi ambasadorami wybranej z sobie tylko wiadomych powodów technologii. Ale dziwię się, że z taką samą intensywnością, z jaką doszukują się dziury w całym w technologii spalania odpadów nie protestują przeciwko wprowadzeniu na rynek przez browary kolejnej bezzwrotnej butelki na piwo. Nie wywierają presji na władze, by wzorem Niemiec czy Szwecji wprowadziły system kaucjonowania opakowań na napoje. A wracając do meritum. 40 MW mocy termicznej, jaką osiągnie spalarnia śmieci, nie zdemoluje w żaden sposób krakowskiego rynku ciepła. Ten rynek wbrew pozorom, wolno, bo wolno ale z roku na rok o kilka bądź kilkanaście MW rośnie. Miasto rozwija się, stając się w ostatnich latach pod względem liczby ludności drugim po Warszawie miastem Polski. Praktycznie prawie wszystkie oddawane do użytku obiekty użyteczności publicznej w Krakowie, takie jak: hotele, biurowce, centra handlowe, obiekty sportowe czy dydaktyczne, przyłączane są do miejskiej sieci ciepłowniczej. Im więcej źródeł ciepła, tym większa konkurencja pomiędzy jego producentami, a przecież o wolny rynek energii, także cieplnej, wszystkim nam chodzi. Spalarnia śmieci to jedyne źródło ciepła, które... nie musi płacić za paliwo. O to, że poradzi sobie z konkurencją w każdych warunkach, jestem spokojny.

profesor Politechniki Krakowskiej. Kierownik Zakładu Organizacji i Ekonomiki Transportu na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej. Wieloletni prezes zarządu Krajowego Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji

Jacek Balcewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.