Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Cyfryzacja i e-usługi publiczne

Majątki radnych poznamy z poślizgiem

25 lipca 2014
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Dla prawie połowy gmin dwa i pół miesiąca to za mało, by zanonimizować oświadczenia lokalnych włodarzy i umieścić je w internecie. Opóźnienie to efekt dziurawych przepisów

Takie wnioski płyną z analizy biuletynów informacji publicznej przeprowadzonej przez DGP. 16 i 17 lipca przebadaliśmy BIP-y 550 gmin losowo wybranych spośród 2,4 tys. wszystkich jednostek samorządu tego szczebla. Chcieliśmy sprawdzić, czy umieszczono już w nich oświadczenia majątkowe wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) oraz radnych za 2013 r., które musieli oni złożyć do 30 kwietnia. Zgodnie bowiem z art. 24i ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 594 ze zm.) to właśnie w BIP-ach muszą zostać opublikowane oświadczenia majątkowe po tym, jak usunie się z nich adresy nieruchomości posiadanych przez radnych.

Miesiące oczekiwania

Okazuje się, że do tej pory aktualne oświadczenia pojawiły się w biuletynach 310 gmin, czyli niewiele ponad połowy (56,4 proc.) spośród badanych 550. Pozostałe - aż 240 samorządów (43,6 proc.) - dotąd albo w ogóle nie zamieściło w internecie oświadczeń lokalnych włodarzy za 2013 r., albo zrobiło to jedynie szczątkowo, czyli np. opublikowało dane o majątku wójta, ale radnych już nie. Tymczasem od złożenia przez samorządowców oświadczeń minęło już ponad dwa i pół miesiąca.

Doświadczenia lat poprzednich pokazują, że niektóre gminy potrafią zwlekać zdecydowanie dłużej, a to oznacza, że ich mieszkańcy nieprędko poznają stan majątków swoich włodarzy. Przykładem jest gmina Stryszawa (woj. małopolskie). Tamtejszy urząd oświadczenia za 2012 r. (składane do 30 kwietnia 2013 r.) upublicznił dopiero w styczniu 2014 r., a więc ponad osiem miesięcy po ich otrzymaniu. Jeszcze dłużej zwlekali w gminie Skawina (woj. małopolskie), bo oświadczenia miejscowych rajców za 2012 r. pojawiły się w BIP w marcu 2014 r.

Takie praktyki niepokoją ekspertów. - Być może samorządowcy nie chcą, by obywatele zbyt dużo o nich wiedzieli. Publikowanie oświadczeń z opóźnieniem może wynikać z tego, że włodarze nie chcą drażnić społeczeństwa swoim majątkiem. Po upływie długiego okresu oświadczenie traci na aktualności i przestaje być narzędziem do kontroli społecznej samorządowców - mówi Maciej Lisowski, założyciel Fundacji Lex Nostra.

Przepisy bez sankcji

Tymczasem samorządowcy podają zgoła inne tłumaczenia dotyczące poślizgu w publikacji oświadczeń majątkowych. I są w tej kwestii wyjątkowo zgodni.

- Jeżeli chodzi o oświadczenia kierownictwa urzędu, to informatycy muszą znaleźć czas, by umieścić je na stronie. Z kolei oświadczenia radnych są obecnie przedmiotem analizy przewodniczącego rady. Gdy badanie zostanie zakończone, będzie można je zeskanować i opublikować - tłumaczy Tomasz Gorzkowski, sekretarz miasta Ryki (woj. lubelskie). Po naszym telefonie reakcja urzędników była jednak szybka, bo aktualne oświadczenie burmistrza pojawiło się w biuletynie.

Presji czasowej nie wymuszają na lokalnych władzach obowiązujące przepisy. Zarówno ustawa z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 782), jak i ustawy samorządowe nie narzucają terminu publikacji oświadczeń w internecie. W ocenie ekspertów taki stan prawny nie usprawiedliwia jednak swobodnego podejścia samorządów do kwestii publikacji.

- Uważam, że w tej sytuacji zastosowanie znajduje zasada, iż informacje publiczne udostępnia się niezwłocznie, czyli najszybciej, jak to jest możliwe - zaznacza Krzysztof Izdebski, ekspert prawny Stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska. - Takim momentem jest złożenie oświadczenia przez wójta czy radnego. Wystarczy zeskanować dokument i umieścić go w internecie. To nie są czynności czasochłonne, nawet jeżeli trzeba zanonimizować adresy nieruchomości wskazanych w oświadczeniu - dodaje.

Maciej Lisowski twierdzi, że publikacja oświadczeń to kwestia sumienności. - Jeżeli prawo nie jest doprecyzowane w zakresie terminów, to znaczy, że ustawodawca odwołuje się do przyzwoitości urzędniczej, dając wiarę, że obowiązki zostaną wykonane sprawnie. Tymczasem praktyka ujawnia coś innego, czyli złą wolę urzędników, którzy z premedytacją wykorzystują lukę prawną - stwierdza ekspert.

Braki w archiwum

Analiza BIP-ów ujawnia też, że gminy różnie podchodzą do publikacji oświadczeń osób, które przestały pełnić funkcję publiczną. Część udostępnia w internecie oświadczenia wójtów czy radnych poprzednich kadencji, inne ograniczają się jedynie do publikacji informacji o majątku osób, które rządzą w danej kadencji.

- Ta kwestia jest różnie interpretowana. Część doktryny stoi na stanowisku, że jeżeli urzędnik skończy pełnienie funkcji, to złożone przez niego oświadczenia powinno się usuwać z BIP-u. Przywołuje się tu ochronę prawa do prywatności - wyjaśnia Krzysztof Izdebski.

Sam jednak nie zgadza się z tym podejściem. W jego ocenie ochrona prywatności nie znajduje tu zastosowania, bo oświadczenia dotyczą jedynie okresu, gdy dana osoba pełniła funkcję.

- Dobrą praktyką jest, bo nie zostało to rozstrzygnięte w przepisach, żeby oświadczenia radnych poprzedniej kadencji były archiwizowane w BIP - podsumowuje Krzysztof Izdebski.

Doświadczenia lat poprzednich pokazują, że niektóre gminy potrafią zwlekać znacznie dłużej

@RY1@i02/2014/143/i02.2014.143.18300050b.804.jpg@RY2@

Oświadczenia majątkowe w gminach

DGP przypomina

Biuletyn Informacji Publicznej

BIP jest urzędowym publikatorem służącym do udostępniania w internecie informacji publicznej. Zamieszcza się w nim wszystko, co wiąże się ze sprawami publicznymi: projekty aktów prawnych, dokumenty związane z prowadzonymi przez organy postępowaniami, a także oświadczenia majątkowe funkcjonariuszy publicznych. Biuletyny prowadzą m.in. organy władzy publicznej, jednostki samorządu terytorialnego, organy samorządów gospodarczych i zawodowych, podmioty reprezentujące Skarb Państwa oraz partie polityczne.

Piotr Pieńkosz

piotr.pienkosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.