Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Paraliż urzędów stanu cywilnego

28 czerwca 2018

Było dobrze, miało być lepiej, a jest znacznie gorzej. Nowy system informatyczny wywołał urzędniczy chaos. Na wydanie odpisu aktu trzeba czekać nawet dwa miesiące

Urzędy stanu cywilnego stają się niewydolne. W największych jednostkach nie można już nic normalnie załatwić. Próby zdobycia zaświadczenia o stanie cywilnym, odpisów aktów urodzenia, zgonu czy małżeństwa najczęściej kończą się niczym. Od marca 2015 r. możemy iść ze sprawą do dowolnego urzędu, a nie tylko tam, gdzie mamy meldunek. W tej chwili jednak możemy tylko teoretycznie.

- Moja klientka wystąpiła o akty małżeństwa i zgonu do jednego z warszawskich USC. Usłyszała, że otrzyma je dopiero za dwa miesiące - opowiada nam notariusz Jolanta Bujalska z Warszawy.

Podobnych niedogodności doświadczyła nasza czytelniczka. - Po śmierci ojca obiecano mi, że akt zgonu dostanę najwyżej w ciągu kilku dni. Trwało to miesiąc i kosztowało kilka wizyt w urzędzie, skąd za każdym razem byłam odprawiana z kwitkiem. W końcu zrobiłam awanturę i wreszcie mi go wydano - skarży się pani Anna.

Źródłem kłopotów w USC są wymogi, które przed urzędnikami stawia nowy system informatyczny. Zgodnie z nimi akty stanu cywilnego powinny być sukcesywnie przenoszone do elektronicznej Bazy Usług Stanu Cywilnego. Jeśli nasze dokumenty jeszcze się tam nie znalazły, urzędnik będzie musiał najpierw je przenieść, a dopiero później wyda odpis. Procedurę dodatkowo wydłuża to, że migrację za każdym razem musi potwierdzić kierownik USC lub jego zastępcy.

- Cały dzień nie robię nic, tylko podpisuję papiery. A zaległości i tak przybywa - skarży się kierownik jednego z USC.

Dotarliśmy do wyliczeń Ministerstwa Spraw Wewnętrznych obrazujących skalę paraliżu w największych USC w kraju. W materiałach tych resort stwierdza wprost, że "duże USC mają zaległości w tym zakresie", niektóre "nie wywiązują się z ustawowych terminów" oraz że "opóźnienia w migracji aktów będą paraliżować pracę w USC".

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

A7

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.