Katastrofa hali MTK: zginęli ludzie, kara musi być
Oczywiście bezzasadne kasacje wniesione przez obrońców pięciorga skazanych. Zasadna natomiast ta prokuratora do wyroku uniewinniającego wobec byłego członka zarządu MTK. To clou wydanego w ostatni czwartek przez Sąd Najwyższy wyroku. Przewodnicząca składu Barbara Skoczkowska podkreśliła, że gdyby przyjąć wersję obrońców, wyszłoby na to, iż „katastrofa, w której zginęło kilkadziesiąt osób była, bo była, ale winnych nie ma”. Podczas gdy – zdaniem SN – to, że do zawalenia się hali przyczyniło się wiele okoliczności, nie oznacza wcale, że nikomu nie można przypisać winy. Można ją przecież przypisać kilku osobom.
Zawinił na pewno konstruktor hali. Sąd Najwyższy zaznaczył, że w zasadzie był on konstruktorem samozwańczym, gdyż brakowało mu wykształcenia pozwalającego na projektowanie budynków. Zawiniła także powiatowa inspektor nadzoru budowlanego. Raz, że hala już od chwili jej postawienia miała wady konstrukcyjne, a dwa – inspektor w ogóle nie zareagowała po zgłoszeniu nieprawidłowości przez straż pożarną. Obarczyć winą można również menedżerów spółki. Powinni oni zdawać sobie sprawę z tego, że na dachu budynku zalegają tony śniegu i z jakim ryzykiem się to wiąże.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.