Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

e-Kolegium do spraw wykroczeń

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Elektroniczne postępowanie w sprawach cywilnych jest krytykowane za ściganie starych i dawno spłaconych długów. Mimo to resort sprawiedliwości idzie za ciosem: proponuje podobną procedurę przy drobnych przewinieniach

Jeden nowy e-sąd dla całego kraju wydawałby nakazy zapłaty grzywny w sprawach drobniejszych przewinień, nie miałby jednak prawa orzekać kary aresztu. Działałby na podobnych zasadach jak oczko w głowie kolejnych ministrów sprawiedliwości - lubelski e-sąd, który zdalnie rozpatruje pieniężne spory cywilne. W założeniach e-sąd dla wykroczeń wymierzałby grzywnę jedynie, gdy okoliczności czynu i wina obwinionego nie będą budziły wątpliwości w świetle materiałów sprawy. Analogicznie jak w elektronicznym postępowaniu upominawczym podsądny mógłby zablokować egzekucję kary, wnosząc sprzeciw - nawet bez uzasadnienia.

Ma to uprościć i przyśpieszyć rozpatrywanie spraw o wykroczenia, które zatykają sądy rejonowe. Pomysł resortu prawnicy oceniają jako rewolucyjny i są zgodni, że pomoże on zlikwidować sądowe zaległości.

- Jednakże tylko pod warunkiem, że przy tworzeniu e-sądu dla wykroczeń uniknie się błędów podobnych do tych, które teraz usuwa się z kodeksu postępowania cywilnego - akcentuje Tomasz Salwa, prokurator rejonowy z Wrocławia.

A lista błędów jest duża. W e-sądach można kilkakrotnie dochodzić tej samej należności, żądać zapłaty roszczeń przedawnionych, wystarczy też podać nieprawidłowy adres pozwanego, by ten przegapił termin wniesienia sprzeciwu.

Adwokat Rafał Dębowski z Naczelnej Rady Adwokackiej ma też wątpliwości, czy przez zastosowanie takiej uproszczonej procedury nie zostaną naruszone uprawnienia obwinionych, skoro sprawa będzie rozpoznawana tylko na podstawie twierdzenia oskarżyciela.

- Przede wszystkim trzeba uniknąć błędów związanych z domniemaniem doręczenia obwinionemu pism. Zanim zostanie wysłane pismo z nakazem zapłaty grzywny, trzeba sprawdzać adres rzeczywistego zamieszkania, a nie tylko zameldowania. I nie można - jak to jest w elektronicznym postępowaniu upominawczym - domniemywać, że korespondencja dwa razy awizowana została faktycznie doręczona - zwraca uwagę radca prawny Lech Obara z kancelarii Lech Obara i Współpracownicy.

Sędzia Marek Celej z Sądu Okręgowego w Warszawie podsuwa z kolei, że lepszym pomysłem byłby powrót do instytucji kolegiów w modelu z lat 90., gdy działały one przy sądach. Teraz mogliby w nich orzekać referendarze albo asystenci sędziów oraz absolwenci, którzy wkrótce opuszczą Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury. Muszą oni odbyć dwuletni staż, zanim będą mogli się ubiegać o etat sędziego: orzekanie w wyjętych z lamusa kolegiach mogłoby im to ułatwić.

506,8 tys. tyle spraw o wykroczenia wpłynęło do sądów w 2011 r.

364,7 tys. w tylu wniesionych sprawach wydano wyroki nakazowe

Pomysł resortu ma pomóc zlikwidować sądowe zaległości

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.