Reforma procedury karnej: państwo nieprzygotowane
Prokuratura
Prokuratorzy nie kwestionują samego kierunku zmian przewidzianych we wchodzącej dziś w życie reformie procedury karnej (Dz.U. z 2013 r. poz. 1247; Dz.U. z 2015 r. poz. 396). Sygnalizują jednak wyraźnie, że państwo nie przygotowało się do zmian. Wszystko wygląda na improwizację i rozpoznawanie pola bojem. Dlatego w raporcie Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP o stanie przygotowań państwa do kontradyktoryjnego procesu zarzucają oni władzy wykonawczej bierność i brak działań dostosowujących system prawny do nowych reguł.
Litanię zarzutów otwiera to, że rząd wbrew zapowiedziom zaniechał reformy prokuratury. Przyjęty w to miejsce od stycznia regulamin, opracowany przez ministra Cezarego Grabarczyka, nie spełnia oczekiwań ani prokuratur rejonowych, które dalej prowadzą większość postępowań, ani prokuratur wyższego szczebla, które nagle zostały obciążone sprawami mało skomplikowanymi (np. z zakresu prawa autorskiego). Zgodnie z regulaminem na wyższy szczebel miały trafić sprawy o poważne przestępstwa kryminalne i gospodarcze. Przepisy są jednak dość swobodnie interpretowane w różnych częściach kraju.
- Z naszej prokuratury rejonowej nie przejęto kilku spraw dotyczących karuzeli podatkowej, gdzie szkoda kształtowała się na poziomie od miliona do kilku milionów złotych - mówi nam wrocławska prokuratorka.
Jaki argument przemawiał za odmową wyższego szczebla?
- Że analiza materiałów sprawy pozwala na uznanie, iż zachowania objęte przedmiotem sprawy nie są poważnymi przestępstwami gospodarczymi - odpowiada prokuratorka.
Ale nie wszędzie tak jest. Zmiana regulaminu istotnie wpłynęła na zwiększenie liczby spraw rozpoznawanych w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie: od stycznia do czerwca 2015 r. zarejestrowano w niej 1670 postępowań. W tym samym okresie rok wcześniej było ich tylko 360.
- To prawie pięć razy więcej - podkreśla Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Czy w skali kraju zbadano, jak funkcjonuje ministerialny regulamin?
- Nie mamy zbiorczych danych o tym, ile spraw na podstawie nowego regulaminu przeszło do prokuratur okręgowych i apelacyjnych. Jest za wcześnie na takie zestawienia, regulamin obowiązuje jeszcze za krótko - twierdzi Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.
Zapewnia jednak, że PG nie ma sygnałów, by dochodziło do rażących naruszeń regulaminu w zakresie właściwości rzeczowej.
- Wiemy natomiast, że w przypadku niektórych przestępstw, przy których znaczenie ma ich wartość, np. przy oszustwie, na wyższe szczeble trafiają sprawy nieskomplikowane tylko ze względu na ich wartość - wskazuje prokurator Martyniuk.
Związkowcy alarmują w raporcie, że obowiązkowy referat oskarżycielski i sądowy istnieje w postaci szczątkowej. "Od stycznia 2015 r. istnieje obowiązek uczestniczenia w rozprawach sądowych prokuratora - autora aktu oskarżenia. Obowiązek ten pozostał jednak całkowicie fikcyjny, pomimo iż podstawowym warunkiem sukcesu procedury karnej jest zapewnienie udziału w rozprawie tego prokuratora, który sporządził i podpisał akt oskarżenia" - czytamy w raporcie.
W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie każdy prokurator wykonuje przynajmniej jedną z obowiązkowych czynności prokuratorskich: oskarża przed sądami, nadzoruje lub prowadzi śledztwa albo bierze udział w sprawach cywilnych.
Prokuratorzy ostrzegają, że do dziś nie ruszyła jeszcze platforma elektroniczna, którą miał udostępnić minister finansów wraz z ministrem sprawiedliwości. To za jej pośrednictwem prokuratorzy mają sprawdzać stan majątkowy oskarżonego i na tej podstawie dołączać specjalny raport do każdego wysyłanego aktu oskarżenia.
Grzechy zaniechania - które dotyczą stanu przygotowań do reformy k.p.k. - leżą też zdaniem związkowców po stronie kierownictwa prokuratury, które nie zapewniło oskarżycielom dostępu do zdigitalizowanych akt w trakcie rozprawy, nie zmodyfikowało systemu informatycznego prokuratury i nie podzieliło sprawiedliwie dyżurów między prokuratorów.
Obowiązek udziału w rozprawach prokuratora - autora aktu oskarżenia pozostał całkowicie fikcyjny
Ewa Ivanova
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu