Wygoda ustawodawcy ciąży sądom
Wysokość progu kradzieży określana w relacji do minimalnego wynagrodzenia sprawia, że co roku setki złodziei pierwotnie oskarżonych o przestępstwo można ukarać jedynie za wykroczenie
To, czy dana kradzież stanowi przestępstwo, czy wykroczenie, jest uzależnione od wartości skradzionego mienia. Od niedawna próg kradzieży nie jest jednak ustalony kwotowo, lecz stanowi on 1/4 minimalnego wynagrodzenia. To - jak wiadomo - co roku się zmienia i co roku sprawia ogromne zamieszanie w sprawach karnych, gdzie wartość skradzionej czy zniszczonej rzeczy oscyluje wokół granicy. Przykład? W danym roku próg kradzieży wynosi 400 zł, a oskarżony ukradł rzeczy o wartości 410 zł. Czyn wypełnia więc znamiona przestępstwa i nie ma możliwości zastosowania sankcji z kodeksu wykroczeń. Wyrok zapada pod koniec roku, lecz oskarżony się odwołuje. Sprawa trafia do sądu II instancji w nowym roku, w którym obowiązuje już wyższa płaca minimalna i - konsekwentnie - wyższy próg kradzieży, np. 420 zł. Kradzież mienia o wartości 410 zł nie jest już przestępstwem, więc sąd ma kłopot: albo uchyla wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania, albo sam zmienia kwalifikację karną czynu i wymierza karę, opierając się na kodeksie wykroczeń.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.