Za dużo wyłączeń "na wszelki wypadek"
Za takimi wnioskami sędziów czasami stoi asekuranctwo, a nie troska o dobro wymiaru sprawiedliwości. Część z nich woli umyć ręce, niż później bronić swoich rozstrzygnięć
Taka konkluzja płynie z jednego z ostatnich orzeczeń Sądu Najwyższego (sygn. akt III KO 4/15), w którym SN nie uwzględnił wniosku Sądu Rejonowego w K. o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu. SN wytknął wnioskującemu, że w tym przypadku brak było "podstaw do formułowania jakichkolwiek rozsądnych wątpliwości co do zdolności prawidłowego rozpoznawania sprawy przez ten sąd".
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.