Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd nie poczekał na TK w sprawie automatów

1 lipca 2018

W identycznej sytuacji jedna osoba, która złamie ustawę o grach hazardowych, może ponieść odpowiedzialność karną, a inna nie

Zgodnie z ustawą (Dz.U. z 2009 r. nr 201, poz. 1540 ze zm.) od 2010 r. urządzenia nazywane potocznie jednorękimi bandytami mogą stać tylko w kasynach, a w innych miejscach - wyłącznie na podstawie zezwolenia wydanego do końca 2009 r. Biorąc to pod uwagę, Sąd Okręgowy w Suwałkach utrzymał 15 stycznia 2015 r. w mocy wyrok sądu I instancji (sygn. akt II Ka 397/14) skazujący przedsiębiorcę, który w dwóch lokalach ustawił automaty do gier, na bezwzględną karę 8 miesięcy pozbawienia wolności oraz karę grzywny w wysokości 11,2 tys. zł. Sąd nie tylko stwierdził, że doszło do naruszenia przepisów, ale ocenił też, że nie ma powodów, by odmawiać ich stosowania, skoro pozostają w obrocie prawnym. W ten sposób odniósł się do sporu branży hazardowej z rządem, czy regulacje zawarte w ustawie są w ogóle skuteczne. Chodzi o to, że Komisja Europejska nie została powiadomiona o zamiarze ich wprowadzenia (notyfikacja). Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zajmował się problemem, ale go nie rozstrzygnął: ocenę, czy są to przepisy techniczne (a takie podlegają notyfikacji), pozostawił polskim sądom.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.