Nowe wytyczne dla oskarżycieli
Wraz z zaostrzaniem kar za zgwałcenia Ministerstwo Sprawiedliwości mówi o konieczności zmiany podejścia prokuratorów do takich spraw. Pomóc w tym mają kolejne instrukcje dla śledczych
W piątek resort sprawiedliwości oficjalnie przedstawił projekt zaostrzenia przepisów za przestępstwa zgwałcenia. W weekendowym wydaniu DGP wiceminister Marcin Warchoł zapowiedział jednocześnie wydanie dla prokuratorów nowych wytycznych dotyczących zasad postępowania w sprawach o zgwałcenia. - Te dotychczasowe, przygotowane w 2015 r. przez prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, były kosmetyczne, niewiele wnosiły - przekonywał w rozmowie z DGP wiceminister. - Prace nad nowymi wytycznymi będą podjęte po przyjęciu nowelizacji kodeksu karnego w zakresie przestępstwa zgwałcenia zaproponowanej przez MS - informuje nas Prokuratura Krajowa.
Instrukcje wydane przez Seremeta to - tak jak wiele podobnych dokumentów tego typu - kompilacja przepisów kodeksu karnego i procedury karnej, wewnętrznego regulaminu prokuratury i metodyki prawidłowego prowadzenia postępowań przygotowawczych. Widać w nich także nawiązania do polskiej karty praw ofiary przygotowanej w 1999 r. przez resort sprawiedliwości we współpracy m.in. z organizacjami pozarządowymi.
Wytyczne do spraw o zgwałcenia z jednej strony zawierają więc oczywiste postulaty - np. zalecenie, aby prokurator traktował pokrzywdzonego taktownie, kulturalnie i profesjonalnie, czyli w taki sposób, aby nie dopuścić do wtórnej wiktymizacji. Z drugiej strony są w nich także trudne do spełnienia dezyderaty, jak rozważenie zasadności nagrywania czynności odebrania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa (czyli np. nagrania rozmowy ze skrzywdzoną kobietą) czy szybkie reagowanie przez kierowników jednostek na opóźnienia w wyznaczaniu posiedzeń sądowych, na których ma się odbyć przesłuchanie ofiary.
Jak podkreślają eksperci, w wielu punktach treść wytycznych z 2015 r. albo rozmija się z rzeczywistością, albo nieco odbiega od obowiązujących przepisów. - Najprostszy przykład: wytyczne mówią, że nie powinno się sporządzać wspólnego protokołu z odebrania zawiadomienia i przesłuchania, ale wszyscy to robią. Albo weźmy kwestię sięgania po tryby konsensualne. Wytyczne nakazują z ostrożnością podchodzić do dobrowolnego poddawania się karze przez sprawcę zgwałcenia. A z danych wynika, że wiele spraw w ten sposób się kończy - mówi adwokat Artur Pietryka, który prowadził kompleksowe badania praktyki prokuratorskiej w tej dziedzinie. - Wytyczne wskazują też, że prokurator powinien przeprowadzić główne czynności dowodowe w śledztwie osobiście. Oczywiście w niektórych przypadkach potrzebuje do tego pomocy, np. technika kryminalistycznego, który pobierze materiał z miejsca zdarzenia czy dokona jego zabezpieczenia. Takie czynności procesowe, jak np. przesłuchanie świadków, powinny odbywać się w prokuraturze. Tymczasem w większości badanych przeze mnie spraw policji powierzano praktycznie wszystkie zadania. A prokurator zastrzegał sobie jedynie takie czynności jak postawienie zarzutów czy wystąpienie z wnioskiem o areszt - tłumaczy mec. Pietryka.
Kolejny przykład sytuacji, w których praktyka śledczych rozchodzi się z oficjalnymi instrukcjami, to kwestia długiego oczekiwania na przesłuchanie. Z danych zebranych przez rzecznika praw obywatelskich z regionu katowickiego wynika, że czas, jaki mija od chwili złożenia przez osobę pokrzywdzoną zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa do przesłuchania, bywa zbyt długi i nastręcza jej dodatkowych cierpień. Zdarzają się nawet sytuacje, że ofiary gwałtu muszą czekać na nie 2-3 miesiące. Co więcej, dokument sporządzony za czasów Seremeta zaleca śledczym, aby informowali osoby składające zawiadomienia o możliwości uzyskania pomocy, np. psychologicznej czy prawnej. Problem w tym, że dostęp do niej nie jest łatwy, zwłaszcza na prowincji. - Nigdy nie spotkałem się z przypadkiem, aby psycholog brał udział w pierwszym przesłuchaniu, które zwykle odbywa się na komisariacie policji. Zwykle uczestniczy on jednak w przesłuchaniu sądowym - zaznacza mec. Pietryka.
Główna przyczyna, dla której obowiązujące wytyczne nie znajdują mocnego odzwierciedlenia w praktyce, jest ta sama, co zawsze: większość środowiska prokuratorskiego od dawna uważa, że albo są bezużyteczne, bo powielają to, co już wszyscy znają, albo w ogóle nie przystają do praktyki. Z tego powodu słychać też głosy, że lepsze byłyby sensowne szkolenia. - Mamy już sporo wytycznych w szufladach, ale mało kto do nich zagląda. Ważne jest, żeby znać przepisy i potraktować pokrzywdzoną z wrażliwością, np. zadbać o psychologa - kwituje jeden z prokuratorów z rejonu.
25 lat pozbawienia wolności - taką karę będzie mógł wymierzyć sąd gwałcicielowi, który działał ze szczególnym okrucieństwem bądź spowodował u ofiary ciężki uszczerbek na zdrowiu
5 lat więzienia - to minimalna kara, jaką usłyszy gwałciciel, który groził ofierze niebezpiecznym narzędziem, nagrał swój czyn bądź skrzywdził kobietę ciężarną
Emilia Świętochowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu