Każdy przedsiębiorca musi się liczyć z krytyką w sieci
Orzeczenie
Generalny inspektor ochrony danych osobowych, wydając decyzję dotyczącą udostępnienia danych autorów wpisów na forum internetowym, musi wziąć pod uwagę to, czy ważniejsza jest ochrona danych internautów czy interes firmy. Chodziło o wpisy niepochlebne dla skarżącego przedsiębiorstwa.
Orzekając w tej sprawie, Naczelny Sąd Administracyjny powołał się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 kwietnia 2012 r. (C-461/10) w analogicznej szwedzkiej sprawie.
- Firma działająca na rynku musi się liczyć z tym, że użytkownicy internetu mogą pisać o niej źle - podkreśliła sędzia Irena Kamińska.
Z drugiej jednak strony, jak stwierdził sąd, w państwie prawa nie może być tak, że dane osób wypowiadających się publicznie podlegają bezwzględnej ochronie tylko z tego powodu, że działają w internecie.
Sprawa, jaką rozpoznał sąd, dotyczyła żądania ujawnienia danych autorów kilkudziesięciu wpisów na popularnym forum internetowym. Spółka złożyła wniosek do GIODO, aby ten nakazał operatorowi portalu przekazanie numerów IP, dat i godzin logowania, adresu e-mail użytkownika, jego imienia, nazwiska, adresu, numeru ewidencyjnego PESEL oraz serii i numeru jego dowodu osobistego. W uzasadnieniu żądania pełnomocnicy firmy podali, że wskazane wpisy naruszyły jej renomę. A po identyfikacji autora wpisów spółka będzie mogła dochodzić swoich praw przed sądem.
GIODO nakazał usługodawcy przekazanie adresu IP, adresu e-mail poszczególnych użytkowników o konkretnych nickach, a także dat i godzin logowania. Jednak operator uznał, że udostępnienie tych danych może naruszać dobra osobiste internautów. Zwłaszcza że ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. z 2002 r. nr 144, poz. 1204 z późn. zm.) wprowadza odrębne reguły ochrony niż wynikające z ustawy o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2002 r. nr 101, poz. 926 z późn. zm.). Przede wszystkim pozwala udostępnić takie dane tylko na żądanie organów i na potrzeby prowadzonych postępowań.
GIODO mimo to nie zmienił decyzji i sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uchylił decyzję. Orzekł, że gdyby spółce udostępnić takie dane, nie byłoby możliwości w żaden sposób skontrolować, do jakich celów spółka je później wykorzysta.
- Wydanie przez GIODO danych internautów prowadziłoby do naruszenia ich praw i wolności - podkreślił warszawski sąd.
Również według NSA decyzja GIODO, który złożył kasację, nie była prawidłowa. NSA zaznaczył, że GIODO przy udostępnianiu danych musi brać pod uwagę zarówno interes firmy, jak i dobra użytkowników.
Wyrok jest prawomocny.
1593 tyle skarg skierowano do GIODO w 2012 r.
1272 tyle skarg skierowano do GIODO w 2011 r.
Przemysław Molik
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 21 sierpnia 2013 r. (sygn. akt I OSK 1666/12). www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu