Choroby w śląskiej palestrze
Troska o transparentność działania organ ó w samorządu doprowadziła do ujawnienia informacji o zdrowiu co najmniej jednego przedstawiciela Izby Adwokackiej w Katowicach. Wszystko za sprawą mecenasa, członka miejscowej ORA, kt ó ry na izbowej facebookowej grupie dyskusyjnej opublikował protok ó ł z niedawnego posiedzenia tego organu wraz z propozycjami wprowadzenia w nim zmian. Protok ó ł ten, jak wskazał autor postu, został mu przesłany przez sekretarz rady, a opublikował go, ponieważ „ społeczność Śląskiej Adwokatury ma prawo wiedzieć jaki miało przebieg przedmiotowe posiedzenie ” .
Problem w tym, że w poprawkach zgłoszonych do protokołu znalazły się dane wrażliwe innej adwokatki. - Jest to klasyczny przypadek naruszenia bezpieczeństwa danych osobowych. Ujawniający znał lub powinien znać zasady ich ochrony, ale się do nich nie zastosował - komentuje dr Paweł Litwiński, adwokat, specjalista z zakresu ochrony danych osobowych. - A jako że jest członkiem organu izbowego, czyli ORA, to organ ten, jako administrator danych osobowych, ponosi odpowiedzialność za naruszenie. Osoba, której dane wyciekły, może domagać się na drodze sądowej zadośćuczynienia, a jeśli wykaże, że poniosła szkodę, to także odszkodowania - dodaje mec. Litwiński.
Incydent naruszenia bezpieczeństwa danych osobowych powinien być też zgłoszony do Urzędu Ochrony Danych Osobowych, który może nałożyć karę na administratora.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.