Polska może być dla Kim Dotcoma zieloną wyspą
Nowa ustawa ma chronić w sieci prawa twórców. Ale jest w niej luka, która daje szansę piratom
Wystarczy e-mail z zawiadomieniem o złamaniu praw autorskich, zamieszczeniu niedozwolonych treści, np. pedofilskich, czy naruszeniu czyjegoś dobrego imienia, by internetowi administratorzy zostali zobowiązani do ich usunięcia. Takie są założenia nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (u.ś.u.d.e.). Prawo przygotowane przez Ministerstwo Cyfryzacji ma jednak lukę, która może stworzyć z Polski zatokę dla pirackich serwisów.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.