Dziennik Gazeta Prawana logo

Cyberwindykator musi mieć nadzór człowieka

6 grudnia 2016

Przedsiębiorcy coraz częściej korzystają ze sztucznej inteligencji, np. do rozmów z dłużnikami. Może to być ryzykowne, zwłaszcza gdy przetwarzane są dane biometryczne

Program wykorzystujący sztuczną inteligencję prowadzi Alior Bank. Komputerowy system już nie tylko przeprowadza ankiety, ale także bierze udział w procesie windykacji wierzytelności. Jak to działa? Otóż automat dzwoni do osoby posiadającej dług i przeprowadza z nią krótki wywiad na temat tego, kiedy zwróci pieniądze. Rozmowa jest nagrywana, a rozmówca identyfikowany na podstawie porównania próbki głosowej z tą istniejącą w bazie. Dzwoniący robot potrafi zrozumieć odpowiedzi na podstawowe pytania i nawet nawiązać prostą konwersację. Jeśli dłużnik poda datę zwrotu pieniędzy - sztuczna inteligencja zapisuje ją w bazie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.