Dziennik Gazeta Prawana logo

Inwigilacją w obywateli, czyli wchodzimy w rok 1984

2 lipca 2018

Gdyby nie głęboka wiara w dobre intencje polityków, mogłaby nam przez głowę przemknąć myśl, że paraliż Trybunału Konstytucyjnego miał pomóc we wprowadzeniu tzw. ustawy policyjnej, przewidującej mechanizmy praktycznie niekontrolowanej inwigilacji obywateli. Ustawy, która ma być uchwalona na następnym posiedzeniu Sejmu. Dopuszczony projektem zakres inwigilacji - czyli możliwość pozyskiwania przez policję i inne służby tajemnic obywateli: ich danych osobowych, korespondencji, rozmów, działań w internecie - wyraźnie godzi w konstytucyjne gwarancje ochrony prywatności, tajemnicy komunikowania się, a także w prawo do obrony; w gwarancje stworzone w interesie każdego obywatela, tworzące fundamenty ochrony praw i wolności jednostki w demokratycznym państwie prawnym. Ich konstytucyjna ochrona to nie prawny ozdobnik, lecz warunek normalnego funkcjonowania wolnych ludzi w wolnym kraju. Poufność to element godności człowieka, przejaw naturalnego prawa do dysponowania informacjami osobistymi.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.