Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Złóż życzenia prezesowi publicznej telewizji, czyli jak nie walczyć o swoją prywatność

10 stycznia 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

M i ędzy świętami a Nowym Rokiem Jacek Kurski ogłosił na Twitterze, że wni ó sł prywatny akt oskarżenia przeciwko Kamilowi Dziubce, dziennikarzowi. Chodziło o publikacje Onetu, z kt ó rych wynikało, że prezes TVP miał dodatni wynik testu na obecność koronawirusa, a mimo to został zwolniony z izolacji. Pięć dni po dodatnim teście był zaś w Paryżu na konkursie Eurowizji Junior.

Prezes Kurski, choć zajęty dopinaniem na ostatni guzik Sylwestra marzeń, zapowiedział złożenie prywatnego aktu oskarżenia ze słynnego art. 212 kodeksu karnego oraz zawiadomienia do prokuratury. Zajmuję się dziś ważniejszymi sprawami TVP, ale tej sprawy nie odpuszczę: złamano elementarne zasady dziennikarskie i wszelkie granice ludzkiej przyzwoitości - napisał na Twitterze. Dopuszczono się rozpowszechnienia wykradzionych danych zdrowotnych i zbudowania na nich kłamstwa. Nie ma na to zgody - zaznaczył, dołączając zdjęcie pierwszej strony aktu oskarżenia. Jednocześnie, prawdopodobnie w emocjach, zapomniał zamazać swoje dane i udostępnił nie tylko adres domowy, lecz także numer telefonu komórkowego.

Prezes TVP szybko skasował niefortunny tweet, ale jak wiadomo, w internecie nic nie ginie. Użytkownicy serwisu społecznościowego zaczęli natychmiast rozpowszechniać zrzuty ekranowe z prywatnymi danymi Jacka Kurskiego, często dołączając żartobliwe dopiski, np. óż życzenia noworoczne prezesowi. To zaś każe postawić pytanie - czy ujawnienie prywatnych danych przez samego zainteresowanego sprawia, że przestają być one chronione? A jeśli nie, to czy coś grozi osobom powielającym już usunięte informacje?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.