Informatyk lub sekretarka nie powinni być inspektorami ochrony danych osobowych
Może prowadzić to do konfliktu interesów z nowymi obowiązkami nadzoru nad procesami przetwarzania danych. I łamać wymóg niezależności takiej osoby, za co grożą administratorowi wysokie kary
Brak wiedzy i oszczędności budżetowe - to główne przyczyny, dla których część urzędów i jednostek sektora finansów publicznych decyduje się mianować na inspektorów ochrony danych (IOD) pracowników zajmujących się w danym urzędzie np. kwestiami informatycznymi, księgowymi albo osoby prowadzące biuro czy sekretariat. Tymczasem takie działanie może okazać się niezgodne z RODO i skutkować karami nakładanymi przez Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO). Zdaniem ekspertów istnieje uzasadniona obawa, że przypadkowe osoby - zwłaszcza mające wiele innych obowiązków - nie poradzą sobie z nowymi zadaniami. Ale to nie jedyny problem. O wiele większym może okazać się wykazanie niezależności - warunku narzuconego przez RODO. A brak powołania niezależnego IOD naraża samorządowców na karę.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.