Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy nie dowiedzą się o tym, że ich dane wyciekły

Większość firm nie będzie musiała powiadamiać klientów o naruszeniu bezpieczeństwa ich danych osobowych. Informację taką przekażą nowemu urzędowi

Gdy dwa i pół roku temu hacker włamał się do jednej z kancelarii prawnych i wykradł poufne dane jej klientów, Polacy dowiedzieli się o tym wyłącznie dlatego, że sam to ogłosił, żądając pół miliona euro za nieujawnienie plików. Sposób zachowania firm, w których doszło do wycieku danych, miał się zmienić wraz z nadejściem przepisów nowego unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych 2016/679 (RODO). Okazuje się jednak, że w Polsce się nie zmieni. W najnowszej wersji projektu naszej krajowej ustawy o ochronie danych przewidziano bowiem zwolnienie z konieczności stosowania art. 34 RODO, czyli przepisu nakazującego informować zainteresowanych o naruszeniu bezpieczeństwa ich danych. Z wyłączenia tego będą mogły skorzystać firmy zatrudniające mniej niż 250 osób, które nie przetwarzają danych wrażliwych i nie przekazują danych innym firmom. Oznacza to większość polskich przedsiębiorców. Tylko najwięksi (np. banki, ubezpieczyciele czy serwisy takie jak Allegro czy Facebook) będą musieli informować o wycieku. Przeciętny sklep internetowy nie będzie już miał takiego obowiązku.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.