Upadłość po nowemu
Wchodząca jutro w życie nowelizacja może pomóc w oddłużeniu się kilkudziesięciu tysiącom ludzi rocznie. W tym, którzy popadną w finansowe tarapaty z powodu recesji związanej z pandemią koronawirusa
Cel, który przyświecał ustawodawcy, gdy przyjmował nowe przepisy (Dz.U. z 2019 r. poz. 1802), był prosty: osoba niewypłacalna powinna móc się łatwo oddłużyć. A nie – tak jak do tej pory – przez lata być w szarej strefie.
– Corocznie obserwujemy wzrost liczby wniosków o upadłość konsumencką. Nowe przepisy uproszczą całą procedurę jej ogłoszenia. A zatem z pewnością nastąpi gwałtowny wzrost skutecznie składanych wniosków – twierdzi adwokat Tomasz Wiliński, wspólnik zarządzający w kancelarii Wiliński Legal. Jego zdaniem kluczową zmianą jest to, że sąd dopiero po otwarciu właściwego postępowania upadłościowego będzie badał, czy do niewypłacalności dłużnik doprowadził umyślnie, czy nieumyślnie. Dotychczas, zgodnie z art. 4914 prawa upadłościowego, sąd oddalał wniosek o ogłoszenie upadłości osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej, jeżeli dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.