Rady dla rady
Nikt już nie ukrywa, że do pracy w administracji państwowej „dokłada” się członkostwo w radach nadzorczych. To jest sedno problemu i jednocześnie polska patologia korporacyjna
Już wiem, że w tym felietonie nie będzie „zęba”, będzie przebijał smutek z tego co i jak robią rządzący, przynajmniej przy tworzeniu prawa prywatnego. Dotyczy to tak prostej spółki akcyjnej, jak i projektu dużych zmian w kodeksie spółek handlowych. O co chodzi? Działają tak: niby nic na siłę, ale sposobem. Jeżeli trzeba udać, że projektu ustawy nie ma, to go nie ma, jeśli trzeba nowy, to jest nowy, jeśli długie vacatio legis dla zapomnienia - proszę! A wszystko w myśl zasady „gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo”. Chodzi o ciągłe kapanie i czas.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.