UOKiK dopuścił ryzykowny model e-sprzedaży. Czy inni pójdą śladem Tesco? - wstęp
Inna cena na stronie e-sklepu, inna cena przy zakupie - pisaliśmy niedawno, że taka sytuacja jest możliwa. Regulamin platformy eZakupy Tesco stanowi, że klient zawiera umowę dopiero w domu, a więc poza lokalem przedsiębiorstwa, a nie na odległość (czyli przez internet). W związku z tym firma uważa, że nie musi podawać na e-stronie ostatecznej ceny oferowanych produktów, ale jest uprawniona do stosowania tzw. cen orientacyjnych. Efekt? Rozczarowani klienci. Ostatnio trafiło do redakcji kilka skarg, że rachunki, jakie przyniósł dostawca, okazały się wyższe niż przy zamówieniu.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.