Uciekają przed polskimi sądami
Prawnicy śmieją się, że obecna władza zrobiła coś, co nie udało się poprzednikom: zachęciła biznes do arbitrażu. Już mało kto chce poddać się pod osąd rodzimego wymiaru sprawiedliwości
Spytaliśmy 50 prawników, w większości partnerów i wspólników z kilkunastu dużych kancelarii, o to, jak reforma wymiaru sprawiedliwości wpływa na podejście biznesu oraz praktykę pracy prawnika. Wnioski zatrważają. Standardem jest, że przedsiębiorcy głośno wyrażają obawy o niezależność polskiego sądownictwa. Coraz częściej menedżerowie dużych firm działających w Polsce wolą w razie sporu poddać się jurysdykcji niemieckiej czy francuskiej niż rodzimej. Wzrasta też popularność powoli rozwijającego się dotychczas arbitrażu. W dużych firmach, które korzystają z obsługi prawnej w różnych państwach, standardem jest już straszenie i używanie argumentu o „niebezpiecznej Polsce”.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.