Dziennik Gazeta Prawana logo

Dzień, w którym zatrzymał się hip-hop

Użycie fragmentu cudzego nagrania do samplowania i tworzenia własnych produkcji wymaga uzyskania pozwolenia. I to nawet w przypadku najkrótszych fragmentów

Tak uważa rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wyrok w tej sprawie może znacząco wpłynąć na rynek muzyczny, zwłaszcza jeśli chodzi o muzykę elektroniczną czy hip-hop. To właśnie w tych gatunkach powszechnie stosuje się sampling, czyli technikę polegającą na wykorzystaniu krótkich fragmentów cudzych nagrań, które są później np. zapętlane. Profesor Maciej Szpunar, rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ma zresztą świadomość znaczenia samplingu dla całych gatunków muzycznych. „Niezależnie od znaczenia jego roli w nowej twórczości muzycznej samplowanie stanowi istotny problem prawny, zwłaszcza od czasu, gdy hip-hop opuścił ulice Bronxu i wszedł do głównego nurtu, stając się ważnym źródłem dochodów dla jego autorów, wykonawców i producentów” – napisał we wprowadzeniu swej opinii.

Pozostało 83% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.