Nawet sądy nie mogą naruszać prywatności
Vicent Del Campo, obywatel Hiszpanii, pracował w szkole artystycznej. Został oskarżony przez jedną ze współpracowniczek o molestowanie w miejscu pracy. Ponieważ wewnętrzna skarga kobiety nie została uwzględniona, zwróciła się ona do regionalnego urzędu edukacji. Władze nie podjęły żadnych działań i dlatego kobieta wszczęła postępowanie przed sądem administracyjnym – zaskarżyła bezczynność organu, który nie zapewnił jej pomocy w sprawie molestowania.
W listopadzie 2011 r. regionalny sąd administracyjny orzekł bezczynność organu i nałożył na niego obowiązek zapłaty 14,5 tys. euro kary na rzecz skarżącej kobiety. W wyroku stwierdzono, że urząd edukacji – czyli organ administracji publicznej – był świadomy jej sytuacji i nie podjął żadnych działań w celu jej ochrony. W wyroku wskazano kilkakrotnie imię i nazwisko Vicenta Del Campo jako sprawcy molestowania i mobbingu.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.