Dziennik Gazeta Prawana logo

Znikomy wymóg przy wnoszeniu sprzeciwu może być wykorzystywany przez pozwanych

27 czerwca 2018

Czas pokaże, jak długi będzie okres adaptacji sądów, komorników, stron i ich pełnomocników do nowej, wirtualnej rzeczywistości i w jakim stopniu wymagała będzie ona jeszcze awaryjnego serwisu ze strony ustawodawcy. Nie ulega jednak wątpliwości, że wprowadzona regulacja dotycząca elektronicznego postępowania upominawczego jest bardzo istotnym krokiem we właściwym kierunku.

Niemal 10 lat od wejścia w życie nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego sygnalizującej możliwość kierowania spraw na drogę postępowania sądowego na nośnikach elektronicznych doczekaliśmy się w końcu powstania elektronicznego sądu. Czy wejście w życie nowych przepisów o elektronicznym postępowaniu upominawczym okaże się prawdziwą rewolucją w polskiej procedurze cywilnej czy też podzieli los ustawy o podpisie elektronicznym, trudno w tej chwili jednoznacznie przesądzić. Wprowadzone zmiany idą w dobrym kierunku i mogą pozytywnie wpłynąć na tempo rozpoznawania spraw i, co za tym idzie, na efektywność wymiaru sprawiedliwości. Jest oczywiste, że ukształtowanie się dobrej praktyki funkcjonowania e-sądu przyniesie ogromne korzyści dla obrotu gospodarczego. Choć od wejścia w życie ustawy wprowadzającej elektroniczne postępowanie upominawcze, jak również rozporządzeń wykonawczych, minęło zaledwie kilka dni, ich uważna analiza pozwala sformułować pewne wnioski. Nie ma jasności, czy w istocie opłata sądowa od pozwów kierowanych do sądu w ramach elektronicznego postępowania upominawczego będzie niższa od opłaty sądowej w postępowaniu upominawczym w przypadku gdy wartość przedmiotu sporu nie przekracza 10 tys. zł. Zdziwienie budzi również ograniczenie możliwości wnoszenia opłat sądowych wyłącznie poprzez stronę internetową e-sądu, co wiąże się z koniecznością uiszczenia prowizji w wysokości od 1,8 proc. do 2,6 proc., w zależności od wysokości tej opłaty. Już teraz pożądane wydaje się stworzenie możliwości dokonywania tych opłat, tak jak ma to miejsce w innych postępowaniach, także przelewem bankowym. Szczególne znaczenie ma to dla powodów masowych, którzy kierować będą do e-sądu dużą liczbę spraw. Dla nich ta prowizja może okazać się istotnym dodatkowym kosztem.

Z radością zaś powitać należy zwolnienie z obowiązku przedstawienia w każdej sprawie pełnomocnictwa, czego konsekwencją jest brak konieczności uiszczania od niego opłaty skarbowej. Wątpliwości budzi natomiast kwestia obowiązku poniesienia tej opłaty w wypadku wniesienia przez pozwanego sprzeciwu i przejścia sprawy do postępowania zwykłego. Może się bowiem wówczas okazać, że sąd wezwie powoda do złożenia również dokumentu pełnomocnictwa. Wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym przez pozwanego ogranicza się do kliknięcia myszką na stronie internetowej e-sądu. Pozwany nie ma obowiązku jakiegokolwiek uzasadniania swojego stanowiska czy powoływania jakichkolwiek dowodów. Przy wnoszeniu sprzeciwu zobowiązany jest on jedynie do zgłoszenia zarzutów, które należy zgłosić przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy, np. zarzut zapisu na sąd polubowny. Rodzi się zatem obawa, że wobec znikomych wymogów sprzeciwu mogą być one nadużywane przez pozwanych w celu opóźniania postępowania. Podkreślić także trzeba, iż ustawa nie przewiduje możliwości wniesienia sprzeciwu tylko co do części nakazu. Niestety, zgodnie z przyjętą regulacją nakaz zapłaty musi zostać wydrukowany i doręczony pozwanemu tradycyjną pocztą. Wydaje się, że brak jest przeszkód uniemożliwiających wprowadzenie do naszego systemu prawa cywilnego elektronicznego adresu dla doręczeń, który strony umowy mogłyby wskazywać jako wiążący nie tylko dla korespondencji pomiędzy nimi, ale również dla korespondencji sądowej w razie powstania sporu. Przyjęcie takiej regulacji umożliwiłoby elektroniczne doręczenia nakazów i innych pism w toku postępowania w każdym przypadku.

@RY1@i02/2010/007/i02.2010.007.042.0005.001.jpg@RY2@

Paweł Śladowski, partner zarządzający w Kancelarii Prawniczej Maciej Panfil i Partnerzy

Paweł Śladowski

partner zarządzający w Kancelarii Prawniczej Maciej Panfil i Partnerzy

Współpraca

Kancelaria Prawnicza Maciej Panfil i Partnerzy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.