Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Fantazyjne określenie elementem rozpoznawczym

1 października 2013

Orzeczenie

Przedsiębiorca nie musi udowadniać przed sądem, że na skutek używania przez konkurencję łudząco podobnej nazwy firmy faktycznie doszło do pomyłki wśród klienteli. O udzieleniu firmie ochrony z art. 4310 kodeksu cywilnego decyduje sama możliwość wprowadzenia w błąd uczestników obrotu co do tożsamości przedsiębiorców i zachodzących pomiędzy nimi powiązań. Tak uznał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu.

Wyrok dotyczył sprawy, w której ogólnopolska firma windykacyjna pozwała mniejszego windykatora. Żądała, aby pozwany zaniechał stosowania nazwy, gdyż wywołuje to u klientów na rynku windykacji i obrotu wierzytelnościami błędne przeświadczenie, jakoby był on powiązany ze spółkami wchodzącymi w skład powodowej grupy. Sąd I instancji przychylił się do tego żądania. Apelację wniosła pozwana. Wskazywała m.in., że powód nie wykazał, aby używanie przez nią danej nazwy wprowadzało klientów w błąd.

Sąd II instancji oddalił apelację. Uznał, że choć pozwana używała tylko części nazwy strony powodowej, naruszyła jej prawo do firmy. "Używanie przez pozwaną na tym samym rynku obrotu wierzytelnościami i windykacji tego samego członu fantazyjnego, stanowiącego zwrot dominujący w firmie strony powodowej, niewątpliwie mogło sugerować co najmniej powiązania kapitałowe czy organizacyjne ze stroną powodową, która działając w tej branży od 2002 r., wypracowała sobie uznaną pozycję na rynku" - czytamy w uzasadnieniu wyroku.

SA oddalił też zarzut pozwanej dotyczący nieudowodnienia przez powoda, że używanie przez pozwaną nazwy mogło wprowadzać klientów w błąd. Sąd przypomniał, że skorzystanie z ochrony na podstawie art. 4310 k.c. nie jest uzależnione od wykazania, że doszło do pomyłki uczestnika obrotu. Ten przepis udziela ochrony zarówno przed zagrożeniem, jak i przed naruszeniem prawa do firmy, przy czym bezprawność działania naruszającego prawo do firmy jest domniemana.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, sygn. akt I ACa 257/12.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.