Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Konsument chroniony, pozwu nie trzeba

24 września 2013

Jeżeli klauzula umowna została wyeliminowana z obrotu decyzją prezesa UOKiK, powództwo w sprawie kontroli firmy jest zbędne

Ta teza, niezwykle ważna dla przedsiębiorców, którzy coraz częściej padają ofiarą szantażu klauzulami (patrz: "Przedsiębiorco, strzeż się szantażu", DGP nr 184/2013), pojawiła się w pytaniu prawnym, jakie do Sądu Najwyższego skierował Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Warszawski sąd powziął bowiem wątpliwości, czy istnienie "uzasadnionego interesu" stanowi przesłankę materialnoprawną do wytoczenia powództwa o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone. Zapytał także SN, czy taki uzasadniony interes ulega wyczerpaniu w sytuacji, gdy wcześniej prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) uznał już, że konkretne postanowienie narusza interesy konsumentów, i zakazał jego stosowania pozywanemu przedsiębiorcy.

Te wątpliwości wyłoniły się podczas rozpatrywania jednej z apelacji od wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK). Postępowanie zostało wszczęte w ramach abstrakcyjnej kontroli postanowień wzorca umownego przez stowarzyszenie, do którego zadań statutowych należy ochrona interesów konsumentów. Pozwany przedsiębiorca zakwestionował w apelacji legitymację czynną powoda. Wywodził, że nie ma po jego stronie "uzasadnionego interesu". Wszystko dlatego, że prezes UOKiK wydał już decyzję, w której stwierdził, że spółka stosowała praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, m.in. korzystając z klauzuli będącej przedmiotem postępowania.

Co więcej, to postanowienie umowne zostało już wcześniej uznane wobec innego przedsiębiorcy za niedozwolone i wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez prezesa UOKiK. Tak więc, zdaniem pozwanego, skoro celem tych dwóch postępowań jest wyeliminowanie zakwestionowanej klauzuli z obrotu, to nie istnieje już uzasadniony interes w prowadzeniu kolejnego procesu co do tego samego przedmiotu.

Tę argumentację - ze względów pragmatycznych - podzielił SA. "Skoro bowiem efekt w postaci wyeliminowania danej klauzuli umownej z obrotu zostanie osiągnięty wcześniej, przy zastosowaniu innego środka (tu administracyjnego), to wszczynanie postępowania w sprawie abstrakcyjnej kontroli tego samego postanowienia umownego można uznać za zbędne" - czytamy w uzasadnieniu pytania prawnego.

Z drugiej jednak strony warszawski sąd przypomina, że art. 479[38] kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym powództwo o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone może wytoczyć także organizacja społeczna, do której zadań statutowych należy ochrona interesów konsumentów, nie wprowadza dodatkowo wymagania posiadania interesu w rozstrzygnięciu sprawy. "Nie można bowiem pomijać faktu, iż każdorazowo obowiązek badania istnienia (prawnego, ekonomicznego bądź innego rodzaju) musi wynikać z przepisu, który statuuje ten wymóg bądź jako przesłankę procesową, bądź materialną" - wskazuje SA.

I ostrzega, że wstępne badanie przez sąd interesu powoda do wystąpienia z powództwem zmierzającym do kontroli abstrakcyjnej wzorca, prowadziłoby do ograniczenia możliwości korzystania z tego środka prawnego. A to może być niezgodne z przepisami unijnymi.

Gdyby więc SN uznał, że uzasadniony interes stanowi przesłankę materialnoprawną do wytoczenia powództwa o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone, SA wnosi o stwierdzenie, czy ulega on wyczerpaniu, gdy prezes UOKiK uznał już postanowienie za niedozwolone. I podkreśla, że za odpowiedzią pozytywną na tak postawione pytanie przemawiają m.in. względy pragmatyczne. "Z drugiej strony należy jednak zważyć na różnice w obu postępowaniach - odmienne funkcje, jakim mają służyć, inne podmioty uprawnionego do jego wszczęcia" - pisze warszawski sąd.

10 proc. zeszłorocznego obrotu firmy to maksymalna kara, jaką UOKiK może nałożyć za stosowanie niedozwolonych klauzul

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.