Sędziowie nadal mają problemy z e-sądem
Procedura cywilna
Do Sądu Najwyższego wpłynęło trzecie już zagadnienie prawne dotyczące problemów, jakie generują przepisy o elektronicznym postępowaniu upominawczym (e.p.u. - art. 5051-50537 kodeksu postępowania cywilnego).
W dwóch poprzednich wskazano na wątpliwości, jakie w praktyce rodzi uchylenie przez e-sąd nakazu zapłaty i przekazanie sprawy do sądu powszechnego. I tak: pierwsze z zagadnień dotyczyło tego, czy w takiej sytuacji sąd powszechny ma pobierać brakującą część opłaty od powoda. Wnoszący pozwy w e.p.u. płacą bowiem obniżoną o 3/4 opłatę sądową. W drugim pytający sąd domaga się ustalenia przez SN, jak należy postępować, gdy powód - po uchyleniu nakazu zapłaty przez e-sąd i przekazaniu sprawy z powodu braków formalnych pozwu do zwykłego postępowania upominawczego - nie wskazuje, pomimo wezwania go, aktualnego adresu pozwanego. Ma wówczas umorzyć postępowanie czy tylko zawiesić?
W zagadnieniu prawnym, które wpłynęło ostatnio, przedstawiono do rozstrzygnięcia następujący problem: czy umorzenie sprawy przez e-sąd przerywa bieg terminu przedawnienia?
Dylemat wyłonił się w sprawie, w której powód domagał się zapłaty zaległych odsetek. Najpierw - 16 stycznia 2012 r. - złożył pozew do e-sądu. Ten wydał nakaz zapłaty, uchylony później na skutek sprzeciwu. Sprawa trafiła więc do sądu powszechnego, który wezwał powoda do uzupełnienia braków, jednak bezskutecznie. Postępowanie zostało więc umorzone na podstawie art. 50537 k.p.c. Doszło do tego 7 sierpnia 2012 r.
Powód nie odpuścił i wniósł ponownie pozew, tym razem nie w trybie elektronicznego postępowania upominawczego, a do powszechnego sądu. Ten ustalił, że okoliczności faktyczne pomiędzy stronami nie były sporne. Pozwany jednak postawił zarzut przedawnienia roszczeń. Powód wskazał, że do tego nie doszło, gdyż bieg przedawnienia został przerwany w styczniu 2012 r. w następstwie wytoczenia powództwa o to samo roszczenie przed e-sądem.
Sąd rejonowy jednak uznał rację pozwanego i stwierdził, że roszczenie przedawniło się 5 kwietnia 2012 r. Powództwo zostało więc oddalone. Strona powodowa złożyła apelację. Sąd okręgowy rozpatrujący odwołanie powziął wątpliwości, czy wytoczenie powództwa w e.p.u. i zakończenie tego postępowania umorzeniem przez sąd powszechny na skutek nieuzupełnienia braków formalnych powoduje przerwanie biegu terminu przedawnienia dochodzonych roszczeń.
Za odpowiedzią twierdzącą przemawia m.in. fakt, że przepisy procedury cywilnej, które wprost stanowią, że pozew nie wywołuje skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa, są przepisami wyjątkowymi. Regułą zaś jest, że pozew wywołuje wszystkie skutki prawne, w tym także przerwanie biegu przedawnienia. Zdaniem pytającego sądu są jednak argumenty przemawiające za tym, że w takiej sytuacji nie dochodzi do przerwania biegu przedawnienia roszczeń. Wskazuje on m.in. na tezę z orzecznictwa i literatury, "zgodnie z którą czynność, w szczególności procesowa, aby powodowała skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia roszczeń, musi być przedsięwzięta skutecznie".
Sąd zaznacza jednak, że teza ta również wywołuje kontrowersje. Chodzi o to, że właściwie nie wiadomo, w jaki sposób rozumieć tę skuteczność. "Obecnie jednak (...) przeważa pogląd, w myśl którego aby czynność procesowa przerwała bieg przedawnienia, musi być ona skuteczna z punktu widzenia przepisów prawa procesowego" - czytamy w uzasadnieniu zagadnienia prawnego.
Małgorzata Kryszkiewicz
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.