Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Powaga rzeczy osądzonej chroni przed szantażem klauzulami

9 kwietnia 2014

Orzeczenie

Pozew o uznanie postanowienia za niedozwolone podlega odrzuceniu, jeżeli przed jego wniesieniem zapis umowny o tożsamej treści został wpisany do rejestru klauzul niedozwolonych. Tak uznał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Pozew w niniejszej sprawie złożyło jedno ze stowarzyszeń. Domagało się uznania za niedozwolone postanowienia umów zawieranych przez spółkę z kontrahentami o następującej treści: "W przypadku braku zwrotu urządzenia dostępowego powyżej 30 dni od daty zakończenia umowy abonent jest zobowiązany do zapłacenia kary umownej równej 1000 zł". Sąd okręgowy oddalił jednak powództwo, a od tego wyroku stowarzyszenie wniosło apelację.

Sąd apelacyjny wskazał jednak, że klauzule abuzywne o treści tożsamej ze wskazaną w pozwie były już przedmiotem wpisu do rejestru prowadzonego przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). I podkreślił, że "w orzecznictwie z zakresu praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów przyjęto, iż przedmiotowej praktyki może dopuścić się każdy przedsiębiorca, nie tylko ten, który był stroną postępowania zakończonego wpisaniem postanowienia wzorca do rejestru". A to oznacza, zdaniem sądu, że "zakazane jest posługiwanie się w obrocie prawnym postanowieniami wzorów umów wpisanych do rejestru jako niedozwolonych przez wszystkich i przeciwko wszystkim kontrahentom występującym w stosunkach prawnych określonego rodzaju".

Ponadto skład orzekający wskazał, że wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, uznając konkretne postanowienia wzorca umowy za abuzywne, wyłącza je z wszelkich wzorców umów, niezależnie od przedsiębiorcy posługującego się tym wzorcem.

W takiej sytuacji nie ulega wątpliwości, że wpisanie do rejestru przed wniesieniem pozwu klauzuli o tożsamej treści winno skutkować odrzuceniem pozwu z powodu powagi rzeczy osądzonej. Nie ma też, zdaniem SA, potrzeby prowadzenia kilku postępowań, które miałyby zakończyć się identycznym rozstrzygnięciem i wpisywaniem do rejestru kolejnej klauzuli, skoro widnieje już w nim postanowienie o "oczywiście tożsamym brzmieniu". Nie służy to bowiem ochronie interesów konsumentów. Sąd apelacyjny podkreślił, że taka praktyka czyni rejestr nieczytelnym, co powoduje, że nie może on w należyty sposób pełnić swojej funkcji.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygn. akt VI ACa 922/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.