Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Za wypadki na kolei odpowiada także firma zarządzająca torami

5 czerwca 2017

Spółka zarządzająca infrastrukturą kolejową jest przedsiębiorstwem napędzanym siłami przyrody i odpowiada za wypadki kolejowe lub inne szkody na zasadzie ryzyka. Tak uznał Sąd Najwyższy.

Sprawa dotyczyła zadośćuczynienia i renty cywilnej, których domagały się wdowa i córka po Stanisławie G. - jednej z ofiar katastrofy kolejowej, do której doszło 3 marca 2012 r. pod Szczekocinami. Na skutek zaniedbań dróżników zatrudnionych przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe oraz błędów obsługi na jednym torze zderzyły się dwa pociągi. W katastrofie zginęło 16 osób - w tym Stanisław G., a 57 zostało rannych.

Wdowa i córka po zmarłym pozwały solidarnie przewoźnika - Przewozy Regionalne oraz PKP PLK i w każdej instancji uzyskały korzystne orzeczenia, powództwo zostało uwzględnione, a apelacje przewoźnika i PKP PLK - oddalone.

Skargę kasacyjną skierowała do Sądu Najwyższego PKP PLK spółka zarządzająca infrastrukturą kolejową, wskazując, że przyjęta podstawa odpowiedzialności - art. 435 kodeksu cywilnego - nie powinna mieć do niej zastosowania. Przepis ten ustala bowiem odpowiedzialność prowadzącego przedsiębiorstwo napędzane siłami przyrody na zasadzie ryzyka (brak odpowiedzialności występuje tylko z powodu siły wyższej lub z wyłącznej winy poszkodowanego). Tymczasem PKP PLK wskazywały, że jako firma zarządzająca siecią kolejową nie mogą być uznawane za przedsiębiorstwo w całości wprowadzane w ruch siłami przyrody. Wprawdzie urządzenia infrastruktury kolejowej tak działają, ale stanowią one tylko część przedsiębiorstwa. W takim wypadku - zdaniem spółki - powinno się do niej stosować zasady ogólne odpowiedzialności za szkodę, gdzie istotna jest wina sprawcy.

SN jednak nie uznał tej argumentacji i oddalił skargę kasacyjną w całości.

- Stanowisko, że spółka PKP PLK nie jest przedsiębiorstwem wprawianym w ruch siłami przyrody, budzi zasadnicze wątpliwości. Zgodnie z ustawą o transporcie kolejowym zadaniem pozwanej jest m.in. prowadzenie ruchu kolejowego. A obecnie wymaga to urządzeń napędzanych siłami przyrody. Brak korzystania z nich uniemożliwiłby normalne funkcjonowanie spółki - powiedział sędzia SN Bogusław Dobrowolski.

To zdaniem SN powoduje, że autorka skargi kasacyjnej może być zaliczana do przedsiębiorców określonych w art. 435 k.c. i ponosi odpowiedzialność za szkody na zasadzie ryzyka.

Michał Culepa

dgp@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 31 maja 2017 r., sygn. akt V CSK 433/16.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.