Dziennik Gazeta Prawana logo

Druzgocąca porażka konsumentów przed Sądem Najwyższym

13 czerwca 2018

Nierozpatrzenie reklamacji w terminie nie oznacza, że żądanie konsumenta trzeba spełnić. Tak wynika z wczorajszej uchwały Sądu Najwyższego. Interpretacja przepisów dokonana przez sędziów jest inna niż zamierzenie ustawodawcy i stanowisko przytłaczającej większości ekspertów.

W sprawie chodziło o interpretację art. 8 ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o rzeczniku finansowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2270 ze zm.). Stanowi on, że w przypadku niedotrzymania terminu przez podmiot rynku finansowego reklamację uważa się za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta. Mówiąc obrazowo: jeśli Jan Kowalski zażąda zwrotu niesłusznie jego zdaniem pobranych przez bank 500 zł i bank nie odpowie w terminie 30 dni – powinien oddać 500 zł niezależnie od tego, czy się z tym zgadza, czy nie.

Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.