Powróciły spory o zadośćuczynienia
Rzecznik finansowy złożył istotny pogląd w sporze dotyczącym uprawnienia do zadośćuczynienia dla osoby najbliższej poszkodowanego, który doznał ciężkiego i nieodwracalnego uszczerbku na zdrowiu. Ubezpieczyciel twierdzi, że płacić nie trzeba. Rzecznik finansowy jest innego zdania.
‒ Konsekwentnie stoimy na stanowisku, że najbliższym osoby ciężko i nieodwracalnie poszkodowanych np. w wypadku komunikacyjnym należy się zadośćuczynienie. Mówimy przecież o sytuacji, w której poszkodowany żyje, ale nie ma z nim żadnego kontaktu lub jest on mocno ograniczony, a leczenie nie rokuje znaczącej poprawy. W takiej sytuacji nie ma możliwości nawiązania normalnej relacji między bliskimi. Istnieje bogate orzecznictwo wskazujące, że taka sytuacja narusza dobro osobiste w postaci więzi emocjonalnej łączącej osoby bliskie ‒ twierdzi dr hab. Mariusz Golecki pełniący funkcję rzecznika.
Sprawa dotyczy wypadku z 2011 r. Dziewczynka szła przez oznakowane przejście dla pieszych w pobliżu szkoły. Została potrącona, skutkiem czego jest niedowład czterokończynowy. Obecnie jest ona niezdolna do samodzielnej egzystencji, do wykonywania podstawowych czynności życiowych i w konsekwencji do nawiązania typowej dla więzi rodzinnej relacji z rodzicami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.