Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawo autorskie nie chroni orzecznictwa sądowego

5 maja 2009

● W związku z tym mogą być wykorzystywane bez powoływania się na ich autora i źródło

● Za dopuszczenie się plagiatu grozi utrata tytułu naukowego i zwolnienie z pracy

Na uczelniach trwa okres intensywnego pisania prac dyplomowych i magisterskich. Żaden ze studentów pretendujących do tytułu absolwenta wydziału prawa, administracji czy ekonomii nie mógłby jednak pochwalić się sukcesem, gdyby tworząc kolejne rozdziały pracy magisterskiej, nie korzystał z innych tekstów naukowych, komentarzy znanych prawników, aktów prawnych albo orzecznictwa sądów zgromadzonego w elektronicznych bazach wiedzy typu LEX Omega, Lex Polonica, czy Legalis. Jakie reguły rządzą autorską ochroną elektronicznych baz danych oraz prac naukowych? Czy ze zbiorów orzecznictwa można korzystać w sposób nieograniczony i dowolny? Czy można je na przykład kopiować, jakie reguły rządzą ich cytowaniem? Na co dzień z tego rodzaju systemów korzystają przede wszystkim prawnicy zatrudnieni w kancelariach. Elektroniczne zbiory są także narzędziem pracy sędziów i prokuratorów, którzy przy wydawaniu decyzji procesowych posiłkują się orzecznictwem sądowym i stanowiskami doktryny. Są one również bardzo przydatne w dużych firmach i urzędach, które w załatwianiu codziennych spraw wykorzystują m.in. zawarte w nich wzory pism i umów. Każda z tych osób powinna jednak uważać, by korzystając z nich na co dzień, nie naruszać praw autorskich do zawartych w nich materiałów.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.