Dziennik Gazeta Prawana logo

Tantiemy od telefonów to zły pomysł

3 lipca 2018

Organizacje reprezentujące twórców i wydawców proponują, żeby aparaty cyfrowe i telefony komórkowe z aparatem obłożyć procentowymi opłatami liczonymi od ceny ich sprzedaży. Chcą w ten sposób zabezpieczyć interesy twórców związane z kopiowaniem ich utworów.

Obecnie opłatom takim podlegają m.in. urządzenia służące do kopiowania i utrwalania, takie jak magnetofony, magnetowidy, kopiarki, mp3, dyski twarde oraz czyste nośniki (papier, płyty CD, DVD itp.). Skąd więc pomysł, by kolejne urządzenia obłożyć daniną na rzecz twórców? Przedstawiciele organizacji dążących do wprowadzenia nowych opłat uważają, że twórcy ponoszą straty również w wyniku używania telefonów i aparatów w celu fotografowania chronionych utworów, a nawet są w ten sposób okradani. Takie argumenty są jednak nadużyciem i nie powinny mieć miejsca. Korzystanie z rozpowszechnionych utworów na własny użytek osobisty jest bowiem ustawowo dozwolone i zgodne z prawem autorskim (art. 23) nie wymaga to zgody "właścicieli" praw autorskich. W związku z tym, niezależnie od formy korzystania z utworu - czy to np. w drodze kserowania książki, czy też w drodze jej fotografowania, jest to zgodne z obowiązującymi przepisami prawa autorskiego. Nie można więc stawiać znaku równości pomiędzy korzystaniem z telefonu komórkowego dla celów fotografowania chronionych treści a okradaniem, jak również wyrządzaniem komukolwiek szkody.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.