Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przybywa kościelnych rozwodów i firm, które w tym pomagają

29 czerwca 2018

ZA UNIEWAŻNIENIE sakramentu małżeństwa trzeba zapłacić od 10 do 30 tys. złotych. W ubiegłym roku w sądach diecezjalnych złożono 40 tys. wniosków. Brakuje adwokatów mogących przed nimi występować

W ciągu 10 lat trzykrotnie wzrosła liczba rozwodów kościelnych. I coraz więcej kancelarii oferuje na dziko - bez licencji biskupiej - usługi dotyczące unieważnienia małżeństwa. Nic dziwnego - rynek tych usług jest szacowany na kilkanaście milionów złotych rocznie.

549 złotych plus 22 procent VAT - tyle kosztuje uczestnictwo w seminariach dla prawników "Kościelne procesy małżeńskie", na które prowadzi nabór prywatna firma Akademia Deshofera. Czterogodzinne szkolenia - jak zachwala organizator - poprowadzi "doktor nauk prawnych w zakresie prawa kanonicznego, doktor habilitowany nauk humanistycznych w zakresie teologii. Wiceoficjał Trybunału Metropolitalnego". Najbliższy termin wykładów - 12 października.

- Szkolenia prowadzimy od roku. Przeszkoliliśmy już kilkudziesięciu prawników - mówi Emilia Bereniewicz z Akademii Deshofera. I tłumaczy, że to odpowiedź na zapotrzebowanie rynku: - Rozwody kościelne stają się jedną ze standardowych usług oferowanych przez kancelarie specjalizujące się w prawie rodzinnym.

Boom na rozwody kościelne trwa od kilku lat. W ub.r. w 40 sądach diecezjalnych złożono 10 tys. wniosków o unieważnienie ślubu kościelnego. W samej archidiecezji warszawskiej liczba spraw w ciągu 10 lat wzrosła z 300 do 400 rocznie.

Stąd coraz większe zapotrzebowanie na usługi prawne. Przed sądami kościelnymi nie mogą jednak występować zwyczajni adwokaci.

- Muszą mieć przynajmniej licencjat z prawa kanonicznego oraz specjalną kościelną aplikację od sądu diecezjalnego - tłumaczy Marcin Krzemiński, jeden z zaledwie siedmiu adwokatów z aplikacją Sądu Metropolitarnego w Warszawie.

Każdy biskup indywidualnie decyduje, czy ją przyzna. Pod uwagę bierze doświadczenie kandydata, zleca dogłębny wywiad środowiskowy. - Na aplikację czeka się nawet kilka lat - dodaje Marcin Krzemiński.

Takich uznanych przez sądy diecezjalne adwokatów jest w całej Polsce może czterdziestu. I tylko oni mogą reprezentować strony podczas procesu, zadawać pytania i mają prawo do wglądu do akt. Zwykły prawnik - choćby i skończył prawo kanoniczne - przez sąd diecezjalny nie jest uznawany.

Jednak zapotrzebowanie na ekspertów prawnych od rozwodów kościelnych jest tak duże, że ludzie idą wszędzie tam, gdzie te usługi oferują. - Klienci nie wiedzą, jaka jest różnica między adwokatem zatwierdzonym przez biskupa a zwykłym - ten może im co najwyżej doradzić, ale procesu nie poprowadzi - mówi adwokat Michał Tobiasz, który zdobył aplikację w Sądzie Diecezjalnym w Rzeszowie i prowadzi kancelarię RozwodyKoscielne.com.

Internet, gazety pełne są ogłoszeń kancelarii chwalących się, że specjalizują się w rozwodach kościelnych. Niedawno Sąd Biskupi w Kielcach na swojej stronie ostrzegał: "W wielu przypadkach osoby takie nie dysponują wystarczającą wiedzą z zakresu procesowego prawa kanonicznego, żądając przy tym bezpodstawnie za swoje usługi wysokich opłat". Pierwsza porada kosztuje 100 - 200 złotych. Poprowadzenie sprawy - od 10 tys. zł do 30 tys. Adwokaci uznani przez kościół też pobierają opłaty, te są jednak w zależności od diecezji ograniczone albo do średniej krajowej pensji, albo do pensji klienta.

Jak widać, za spokój sumienia trzeba słono płacić.

@RY1@i02/2010/170/i02.2010.170.000.003a.001.jpg@RY2@

Adwokaci występujący przed sądami kościelnymi muszą mieć licencjat z prawa kanonicznego oraz specjalną kościelną aplikację od sądu diecezjalnego

1. Złożenie pozwu w wydziale cywilnym sądu okręgowego, w którego okręgu małżonkowie mieli ostatnie wspólne miejsce zamieszkania (jeśli chociaż jedno z nich tam nadal przebywa) lub właściwego dla miejsca zamieszkania pozwanego (jeśli małżonkowie nie mają wspólnego miejsca zamieszkania)

2. Uiszczenie opłaty stałej w wysokości 600 zł

3. Udowodnienie, że:

między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego (nie istnieje więź duchowa, fizyczna ani gospodarcza)

wskutek rozwodu nie ucierpi dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków

z innych względów orzeczenie nie będzie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego

żądający rozwodu małżonek nie ponosi wyłącznej winy rozkładu pożycia

1. Wniesienie skargi powodowej do właściwego sądu kościelnego (najczęściej trybunał miejsca, w którym małżeństwo zostało zawarte)

2. Uiszczenie opłaty w sądzie (600 - 1000 zł)

3. Wskazanie podstawy nieważności małżeństwa np.

pokrewieństwo lub powinowactwo

brak konsumpcji związku

oszustwo matrymonialne

zatajenie ważnych życiowych kwestii przed małżonkiem

popełnienie ciężkiego grzechu kościelnego

zaginięcie małżonka

ukrywanie wcześniej zawartego związku małżeńskiego

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.