Dziennik Gazeta Prawana logo

Sądowy koniec szczęśliwego lądowania kapitana Wrony

30 czerwca 2018

Odszkodowania

Rok po spektakularnym lądowaniu boeinga 767 pilotowanego przez kapitana Wronę 150 z 220 pasażerów zamierza walczyć o odszkodowania. Nad pozwem pracowały trzy kancelarie. Jak podaje Onet.pl, sprawa rozpocznie się za dwa tygodnie przed sądem w Chicago. Adresatem pozwu są koncern Boeing Company i firma, która na lotnisku w Newark dopuściła samolot do lotu.

Pozwy sądowe po awaryjnym lądowaniu są dość powszechne. W 2010 r., dwa lata po feralnym locie MD82 linii American Airlines, który musiał awaryjnie lądować w Chicago, 55-letnia Jewel Thomas pozwała przewoźnika o odszkodowanie, twierdząc, że wypadek spowodował u niej trwałą traumę. Firmy ubezpieczeniowe, z których kieszeni są wypłacane odszkodowania, próbują wpływać na pasażerów, by nie pozywali linii lotniczych. Po słynnym wodowaniu lotu US Airways na rzece Hudson w 2009 r. część pasażerów twierdziła, że w zamian za niezłożenie pozwu ubezpieczyciel oferował im po 10 tys. dol.

Przed rozpoczęciem procesu w sprawie boeinga, który lądował w Warszawie, raport opublikowała Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Jej ustalenia nie są korzystne dla producenta maszyny ani dla kapitana Wrony.

PKBWL napisała, że zawiódł system hydrauliczny odpowiedzialny za wysunięcie kół. Podwozie mogło jednak zostać wysunięte przez system elektryczny, ale wyłączony był bezpiecznik odpowiedzialny za instalację alternatywną.

Komisja twierdzi, że przypadkowe wyłączenie bezpiecznika jest bardzo trudne, ale możliwe. Jednak całość instalacji elektrycznej awaryjnego wypuszczania podwozia była sprawna. I koła mogły zostać wysunięte. Podczas lądowania nikt z 220 pasażerów oraz 11 członków załogi nie odniósł obrażeń.

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.