Koniec z wyłudzaniem spadku
Nie będzie już testamentów ustnych - zapowiada Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego. Są bowiem masowo fałszowane. Ograniczone ma też zostać prawo do zachowku
Testamenty ustne miały umożliwiać sporządzenie ostatniej woli tym, którzy znaleźli się w nadzwyczajnej sytuacji. Chodzi o osoby, wobec których występuje obawa rychłej śmierci. Tyle teoria. W praktyce zaczęły być one wykorzystywane przez cwaniaków, którzy chcieli ubiec ustawowych spadkobierców i zagarnąć ich schedę.
- Wszystkie testamenty ustne, które badałem, były sfałszowane - przyznaje sędzia Waldemar Żurek, członek Krajowej Rady Sądownictwa.
Dlatego cieszy się z planów działającej przy ministrze sprawiedliwości Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego.
- Nikt na tym nie ucierpi, bo nawet jeżeli spadkobierca nie jest w stanie napisać testamentu własnoręcznie, zawsze można wezwać notariusza, który przyjedzie do domu czy do szpitala i sporządzi testament notarialny - tłumaczy sędzia Żurek.
Nie wszystkim prawnikom podobają się plany komisji.
- Są sytuacje, w których spadkodawca może sporządzić tylko taki testament - tłumaczy adwokat Roman Nowosielski z Kancelarii Nowosielski, Gotkowicz i Partnerzy. I wskazuje, że prawo pozwala na skuteczną kontrolę prawdziwości testamentów ustnych. - Sądy bardzo rygorystycznie badają okoliczności, w jakich doszło do wygłoszenia ostatniej woli, a świadkowie, którzy dopuszczą się kłamstwa, mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności za złożenie fałszywych zeznań - zaznacza mec. Nowosielski.
Komisja planuje też ograniczenie prawa do zachowku i wprowadzenie wspólnych testamentów małżonków.
"Wszystkie testamenty ustne, które badałem, były sfałszowane"
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu