Sądy odwoławcze nie chcą orzekać
Uchylać czy nie uchylać? - przed takim dylematem stoją sądy II instancji, rozpoznające odwołania od wyroków wydanych przez "pogowinowskich" sędziów. Ale jest trzecie wyjście - część z nich odracza sprawy
Pozwala im na to art. 390 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie bowiem z nim "jeżeli przy rozpoznawaniu apelacji powstanie zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, sąd może przedstawić to zagadnienie do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu, odraczając rozpoznanie sprawy". Na razie do SN wpłynęły zagadnienia prawne z dwóch sądów odwoławczych, które mają rozpoznać apelacje od wyroków, w których wydaniu brał udział sędzia przeniesiony na skutek reformy Gowina.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.