Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rażącą nierówność stron w umowach bankowych osądzi trybunał

26 lutego 2014

Egzekucja

Uprzywilejowanie banków, polegające na zwolnieniu z konieczności prowadzenia procesu, przerzuceniu ciężaru prowadzenia sporu na kontrahenta oraz umożliwieniu wdrożenia egzekucji na podstawie oświadczenia banku, nie daje się pogodzić m.in. z konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawnego. Taką tezę w pytaniu prawnym skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego stawia Sąd Rejonowy w Toruniu.

Nadużycie pozycji

Sprawa, która była asumptem do pytania prawnego na temat konstytucyjności art. 96 ust. 1 prawa bankowego (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 1376 z późn. zm.) dotyczyła dłużnika, przeciwko któremu bank wystawił - na podstawie tego przepisu - bankowy tytuł egzekucyjny (BTE). Osoba ta spłacała raty kredytu terminowo aż do momentu, kiedy spadły jej zarobki. Wówczas zwróciła się do banku o zmianę zasad spłaty i zaczęła wpłacać miesięczne raty w wysokości, na jaką było ją stać. Bank jednak zignorował prośbę dłużnika i wystawił przeciwko niemu BTE. Ekspresowo uzyskał klauzulę wykonalności i skierował sprawę do egzekucji. Dłużnik domagał się pozbawienia wykonalności BTE. Podnosił przy tym, że bank nadużył swojej pozycji.

Sąd rejonowy, przed którym sprawa zawisła, powziął wątpliwości, czy przepisy dające bankom prawo wystawiania BTE są zgodne z ustawą zasadniczą.

Czysta formalność

Sąd pytający zwraca uwagę na fakt, że banki, aby uzyskać tytuł wykonawczy, nie muszą prowadzić procesu cywilnego, w którym obowiązuje zasada równości stron. Wystarczy, że wystawią BTE i uzyskają dla niego klauzulę wykonalności. To zaś jest czystą formalnością, gdyż sąd nie bada wówczas istnienia i wymagalności roszczeń wymienionych w BTE. Co więcej, klauzula wykonalności nadawana jest w trybie ekspresowym - sąd ma na to trzy dni. To zdaniem SR w Toruniu nie daje się pogodzić z art. 20 konstytucji, który stanowi, że podstawą ustroju gospodarczego Polski jest społeczna gospodarka rynkowa.

"Z daleko idących preferencji korzystają przecież przedsiębiorcy prowadzący działalność bankową, a zatem jedne z najsilniejszych ekonomicznie podmiotów gospodarki kapitalistycznej (...)" - czytamy w uzasadnieniu pytania prawnego do TK.

Iluzoryczna ochrona

Sąd demaskuje również ochronę, jaką prawo rzekomo daje dłużnikowi. Otóż wystawienie BTE możliwe jest tylko przeciwko osobie, która bezpośrednio z bankiem dokonała czynności bankowej i złożyła oświadczenie o poddaniu się egzekucji (art. 97 ust. 1 i 2 prawa bankowego). Drugim zabezpieczeniem ma być art. 840 par. 1 pkt 1 k.p.c., zgodnie z którym dłużnik może wytoczyć powództwo o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego, kwestionując istnienie zobowiązania. Toruński sąd mówi wprost - to są gwarancje iluzoryczne.

"Większość umów zawieranych z bankami ma charakter adhezyjny, przy czym banki posługują się wzorcami umownymi, których treść nie podlega negocjacjom. Oświadczenie o poddaniu się egzekucji jest natomiast zwykle objęte treścią umowy" - wskazuje toruński sąd. Tak więc oświadczenie o poddaniu się egzekucji jest oświadczeniem woli tylko z nazwy - praktycznie każdy, kto zawiera z bankiem umowę, poddaje się egzekucji na warunkach przez niego określonych. Jeżeli bowiem się na to nie zgodzi, spotka się z odmową zawarcia umowy. Co więcej, banki nie są zainteresowane w uświadamianiu ryzyka związanego z podejmowanymi przez klienta zobowiązaniami i składanymi oświadczeniami.

Z kolei podjęcie obrony w drodze powództwa przeciwegzekucyjnego jest utrudnione. Wymaga bowiem zgromadzenia dowodów, przygotowania pozwu, poniesienia kosztów procesu. A przecież - jak podkreśla pytający sąd - proces trwa w czasie, w którym bank, dysponując BTE zaopatrzonym w klauzulę wykonalności, zaspokaja się z majątku dłużnika.

"Nierówność stron jest więc pod każdym względem rażąca" - konkluduje toruński sąd.

Małgorzata Kryszkiewicz

 malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.