Dziennik Gazeta Prawana logo

Qui pro quo, czyli gdy przedsiębiorca jest konsumentem

3 lipca 2018

Czy prawnik, który zawarł umowę kredytu hipotecznego na zakup lokalu mieszkalnego w celu prowadzenia w nim kancelarii prawnej, korzysta z ochrony konsumenckiej przed klauzulami abuzywnymi? A lekarz, który zawierał umowę na dostawę usług internetowych w swoim gabinecie? Lub księgowy, który do biura kupił kserokopiarkę?

Kwestia jest niebagatelna, skoro od 2014 r. odnotowujemy wzrost liczby mikroprzedsiębiorstw - obecnie w Polsce mamy zarejestrowanych ponad 3 mln jednoosobowych działalności gospodarczych. Skutkiem ubocznym jest rosnący odsetek umów zawieranych przez przedsiębiorców, w których ci nie występują jako podmiot profesjonalny. W szczególności dotyczy to umów mieszanego użytku, tj. takich, które osoby fizyczne zawierają tylko częściowo w związku z prowadzonym biznesem. Decydują się jednak na ich podpisanie "jako przedsiębiorcy" np. uznając, że możliwość odliczenia kosztów takiej transakcji od podatku jest dla nich ważniejsza niż korzystanie z ochrony konsumenckiej.

Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.