Kiedy marka styka się z artystą, czasem iskry lecą
PROBLEM: Czy firma odzieżowa może się chwalić, że znany artysta chodzi w jej ubraniach, mimo że nie podpisała z tym artystą kontraktu? Pytanie odżyło po tym, jak w teledysku do utworu „Kryptowaluty” polski raper Taco Hemingway ubrał się w żółty golf z kolekcji firmy ZUO CORP +. Po kilku tygodniach od rozpowszechnienia bijącego rekordy popularności klipu spółka pochwaliła się tym na swojej stronie w mediach społecznościowych. To wywołało oburzenie szefa współpracującej z artystą wytwórni Asfalt Records. Stwierdził on, że sam fakt ubrania Taco Hemingwaya w produkt z kolekcji firmy nie uprawnia do posługiwania się jego wizerunkiem i marką w działaniach reklamowych. Zasugerował też, że sprawa może zakończyć się przed sądem. Firma nie pozostała mu dłużna. Zażądała usunięcia z klipu wszystkich ujęć, w których muzyk pojawia się w żółtym golfie, w nieprzekraczalnym terminie 24 godzin. Argumentowano, że golf nie stanowi własności artysty, bo nieodpłatnie wypożyczono go styliście na potrzeby teledysku. Kto ma rację?
Sprawa – wbrew pozorom – jest dość skomplikowana. Zdaniem Piotra Grzelczaka, radcy prawnego z wrocławskiej kancelarii GFP Legal, firma nie może posługiwać się wizerunkiem artysty w kontekście typowo zarobkowym, bez zawarcia z nim umowy bądź uzyskania od niego wyraźnej zgody. Producent odzieży powinien zatem usunąć reklamę ze swoich mediów społecznościowych i tym bardziej nie może mieć roszczeń w postaci usunięcia kadrów z teledysku, w których znajduje się opisywany żółty golf.
Odmiennego zdania jest Maciej Trąbski, radca prawny w kancelarii Gessel. – Musimy odróżnić działalność marketingową uregulowaną kontraktem od sytuacji, w której artysta po prostu z czegoś korzysta. Artysta ubrał się do teledysku w określony produkt, a następnie klip został przez niego zaakceptowany i wyemitowany. Producent żółtego golfu jedynie zauważył fakt wykorzystania produktu, co nie rodzi po stronie jego producenta żadnych zobowiązań – twierdzi mec. Maciej Trąbski. Dodaje, że gdyby przyjąć tezy stawiane przez wytwórnię muzyczną za słuszne, to rodziłoby to zagrożenie, że nadawcy wszelkiego rodzaju materiałów mogliby szantażować właścicieli marek poprzez umieszczanie produktów w mediach bez ich zgody i żądać za to wynagrodzenia. W ten sposób właściciele marek utraciliby kontrolę nad marketingiem swoich produktów.
Prawnik zgadza się jednak, że nie ma podstaw do usuwania widocznych ubrań z teledysku, o ile artysta nie wykorzystuje produktu w sposób, który mógłby naruszyć dobra osobiste producenta. Wówczas producent faktycznie mógłby mieć roszczenie o usunięcie produktu w związku z wykorzystaniem marki. W innym przypadku jednak z chwilą zakupu produktu jego właściciel może robić z nim wszystko, na co ma ochotę.
Z kolei Marta Koremba, partner w polskim biurze Bird & Bird, współkierująca praktyką własności intelektualnej, wskazuje, że wpis firmy odzieżowej należy rozpatrywać przede wszystkim pod kątem jego celu.
– Jeżeli stanowiłby on jedynie informację, że artysta ubrał się w odzież określonej firmy, to takiego działania nie można zakazać. Jeśli jednak wpis na Facebooku wykorzystuje wizerunek artysty i ma charakter reklamowy, przenoszący pozytywne skojarzenia z artystą lub podkreślający, że dana osoba publiczna promuję markę, to wówczas możemy mieć do czynienia z naruszeniem jej praw – uważa mec. Marta Koremba.
Jeżeli chodzi zaś o wykorzystywanie odzieży w teledyskach artystów, to zazwyczaj umowa z projektantem rozstrzyga, na jakich zasadach mogą oni korzystać z nabywanej odzieży w swojej profesjonalnej działalności artystycznej. – Oczywistym celem wykorzystania odzieży np. w reklamie czy teledysku jest eskpozycja jej marki. Klip zazwyczaj podkreśla charakterystykę produktu albo bazuje się wyraźnie na atrakcyjnym designie artykułu – zaznacza mec. Marta Koremba.©℗
WAŻNE Nie ma podstaw do usuwania widocznych ubrań z teledysku, o ile artysta nie wykorzystuje produktu w sposób, który mógłby naruszyć dobra osobiste producenta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu