Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Tantiemy za porno i patostreaming

Z popularnymi także wśród młodzieży patostreamerami trzeba walczyć, a nie dawać możliwość zarobku – mówi posłanka Paulina Matysiak
Z popularnymi także wśród młodzieży patostreamerami trzeba walczyć, a nie dawać możliwość zarobku – mówi posłanka Paulina Matysiakfot. Raushan_films/Shutterstock
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nowa ustawa o prawie autorskim pozwoli youtuberom, którzy na wizji piją i znęcają nad innymi, na pobieranie tantiem jak filmowcom

11 czerwca posłowie sejmowej komisji kultury zajmą się projektem ustawy nowelizującej prawo autorskie. Jak alarmują eksperci, jeśli nowa regulacja przejdzie bez poprawek, mogą na niej zyskać patostreamerzy i autorzy filmów pornograficznych. Wszystko przez nieprecyzyjnie sformułowane przepisy o wynagrodzeniu dla twórców.

Nowelizacja prawa autorskiego to projekt oczekiwany przez branżę od lat. Wprowadza do polskiego porządku unijną dyrektywę Digital Single Market (DSM), która m.in. ma zapewnić twórcom wynagrodzenia, czyli tantiemy, z tytułu wykorzystania ich utworów „w taki sposób, że każdy mógł się z nim zapoznać w dowolnym czasie i miejscu przez siebie wybranym”. W zamyśle: na platformach streamingowych. Na tej samej zasadzie rozliczają się z nimi dziś kina czy stacje radiowe.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.