Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest naruszenie, musi być zapłata

3 lipca 2018

Kierowcy przekraczający prędkość mają być karani w trybie administracyjnym, w którym odpowiedzialność jest automatycznie przenoszona na właściciela pojazdu, lub - w przypadku aut leasingowanych - jego posiadacza

Sankcja jest wtedy skuteczna, kiedy jest nieuchronna. Taka m.in. myśl przyświecała twórcom założeń do ustawy o szczególnej odpowiedzialności za niektóre wykroczenia drogowe, który rewolucjonizuje system karania kierowców za przekroczenia prędkości rejestrowane przez fotoradary. Według danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego dziś 40 proc. kierowców wezwanych do zapłacenia mandatu w pierwszej kolejności wskazuje jako prowadzącego pojazd inną osobę. Ta wskazuje następną albo kogoś mieszkającego za granicą, i tak w kółko. Przez to postępowania toczą się przez 8-10 miesięcy, a fotoradarów - a więc i wykrytych wykroczeń - przybywa. "Bez zmiany w systemie odpowiedzialności, z końcem przyszłego roku liczba spraw skierowanych na drogę sądową może w praktyce sparaliżować wymiar sprawiedliwości" - napisali autorzy projektu, twierdząc, że do sądów trafia już ponad siedem tysięcy takich spraw dziennie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.