Dziennik Gazeta Prawana logo

Regulamin umocni dwuwładzę

14 sierpnia 2013

Prezes firmy petentem u księgowego - absurd? Nie w sądach. Taki podział kompetencji między prezesa a dyrektora finansowego cementuje rozporządzenie, które wejdzie w życie już w czwartek

Chodzi o nowelizację regulaminu urzędowania sądów powszechnych, która zacznie obowiązywać 15 sierpnia 2013 r. Uszczegóławia ona podział kompetencji pomiędzy prezesów sądów a dyrektorów finansowych. Jak jednak podkreślają sędziowie, nie czyni tego w sposób kompleksowy, co w praktyce może się przełożyć na kłopoty w zarządzaniu jednostką.

I kto tu rządzi

Nowe rozporządzenie ministra sprawiedliwości zmieniające regulamin urzędowania sądów powszechnych (Dz.U. z 2013 r. poz. 895) było konieczne: od 1 stycznia 2013 r. obowiązują nowe przepisy prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. 2013 r. poz. 427). Wprowadziły one - poprzez zwiększenie władzy dyrektorów finansowych - menedżerski system zarządzania sądami. Teraz to oni odpowiadają za kadrę administracyjną sądu oraz jego infrastrukturę. Resort sprawiedliwości, który był autorem zmian, tłumaczył, że chodzi o odciążenie prezesów sądów od obowiązków czysto administracyjnych.

Mimo tego nowela była ostro krytykowana już na etapie projektu nowelizacji u.s.p., a później również podczas prac sejmowych. Przeciwny był m.in. Stanisław Dąbrowski, I prezes Sądu Najwyższego. Podczas wysłuchania publicznego w Sejmie podkreślał, że taki system będzie dysfunkcjonalny.

- Prezes i dyrektor sądu będą musieli wspólnie uzgadniać większość kwestii dotyczących zarządzania sądem, nawet jeżeli będą to tak drobne i powszechne sprawy jak np. konieczność zwiększenia zatrudnienia na skutek choroby jednego z pracowników. Z rozsądnym zarządzaniem ma to niewiele wspólnego - oceniał prezes Dąbrowski.

A Andrzej Zwara, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, komentował to jeszcze dosadniej, wskazując, że w pewnych sytuacjach to prezes będzie petentem dyrektora.

Po tych głosach krytycznych resort zapisał więc w u.s.p., że "prezes sądu jest zwierzchnikiem służbowym dyrektora sądu" (art. 21 ust. 3).

- Tyle tylko że to minister sprawiedliwości, a nie prezes sądu decyduje o zatrudnieniu dyrektora sądu. Może przy tym, ale nie musi, wziąć pod uwagę kandydata wskazanego przez prezesa. Tak samo jest w przypadku wniosku prezesa o odwołanie dyrektora - minister może, ale nie musi go uwzględnić - zaznacza sędzia Barbara Zawisza, wiceprezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

Tak więc zdaniem sędziów de facto od 1 stycznia 2013 r. mamy dualizm władzy w sądach, a wchodzące w życie w najbliższy czwartek rozporządzenie tylko ten stan konserwuje.

Co z kadrami

W praktyce najbardziej zapalnym punktem może okazać się podejmowanie decyzji o zatrudnianiu nowych pracowników. Już w trakcie konsultacji społecznych nad projektem rozporządzenia duża liczba uwag dotyczyła właśnie tego problemu.

"Projekt przewiduje, że oddziały administracyjny, finansowy, gospodarczy, kadr i informatyczny podlegają dyrektorowi sądu i nie przewiduje istnienia w sądzie jakiejkolwiek komórki (oddziału, sekcji) zajmującej się obsługą administracyjną prezesa sądu i jemu podległej. (...) Oznacza to, że prezes wprawdzie ma obowiązek realizowania określonych zadań i za nie odpowiada, jednak o tym, czy będzie dysponował odpowiednim zapleczem techniczno-organizacyjnym, które mu to umożliwia - decydować będzie dyrektor sądu" - wskazuje w uwagach do projektu rozporządzenia prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku.

I rzeczywiście - wchodząca w życie nowela regulaminu stanowi, że prezesowi sądu będzie podlegał oddział kadr, ale tylko w zakresie zwierzchnictwa służbowego nad sędziami, referendarzami sądowymi, asystentami sędziów oraz kuratorami sądowymi. Natomiast o obsadzie stanowisk pomocniczych (np. kierownika sekretariatu czy protokolantów) będzie decydował dyrektor sądu.

- Gdyby do kompetencji dyrektora sądu należało zatrudnianie pracowników technicznych, jak np. osób sprzątających czy też pracowników finansowych, to byłoby to zrozumiałe. Jednak tutaj chodzi o pracowników, którzy bezpośrednio kooperują z sędzią, a ich praca ma wpływ na pracę orzeczniczą. Dla mnie na przykład bardzo istotne jest, który z protokolantów jest ze mną na sali - mówi sędzia Zawisza.

Ta zmiana nie podoba się także Ewie Pietraszewskiej, prezes Sądu Okręgowego w Elblągu, która w trakcie konsultacji nad projektem wyraźnie podkreśliła, że doprowadzi on do sytuacji, gdy prezes sądu będzie podległy dyrektorowi. Jej zdaniem uniemożliwi to temu pierwszemu prawidłowe wykonywanie nadzoru nad orzecznictwem. Co więcej, zmiana ta nie zagwarantuje osiągnięcia celu zamierzonego przez Ministerstwo Sprawiedliwości, jakim jest umożliwienie prezesom sądów sprawowania nadzoru w większym zakresie niż dotychczas.

Wątpliwości nierozwiane

Wchodzące w życie rozporządzenie nie rozwiąże też wszystkich wątpliwości, jakie już wygenerował nowy sposób zarządzania sądami.

- Nadal nie będzie wiadomo, kto - prezes czy dyrektor - reprezentuje sąd w postępowaniu związanym z egzekucją należności sądowych - wskazuje Danuta Wolska, prezes Sądu Rejonowego w Puławach.

A że problem istnieje, świadczy to, że takie zagadnienie prawne trafiło już do Sądu Najwyższego.

Jak zaznacza prezes Wolska, kwestia egzekucji należności sądowych to niejedyna wątpliwość, jaka zapewne pojawi się w związku z nowym podziałem kompetencji.

- Mamy swego rodzaju dualizm władzy, a to nie zawsze musi się sprawdzać. Ja akurat nie mam problemów we współpracy z dyrektorem sądu, ale nie można wykluczyć, że w innych sądach nie jest aż tak dobrze - zaznacza prezes.

A jak podkreśla sędzia Waldemar Żurek, członek Krajowej Rady Sądownictwa, nowelizacja powinna tworzyć rozwiązania, które nie generują konfliktów, lecz przyczynią się do ich rozwiązania.

@RY1@i02/2013/157/i02.2013.157.18300070b.802.jpg@RY2@

Podział obowiązków w sądach według nowego rozporządzenia:

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Wchodzi w życie 15 sierpnia 2013 r.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.