Dziennik Gazeta Prawana logo

O tym, czy list polecony trafi do skrzynki, decyduje wola adresata

1 marca 2013

Kiedy przeczytałam tekst o akcji Poczty Polskiej "Polecony do skrzynki", w ramach której możemy zdecydować się na otrzymywanie przesyłek rejestrowanych bezpośrednio do skrzynek pocztowych, naszły mnie wątpliwości - pisze pani Maria. - Operator zawiera przecież umowę z nadawcą, a nie z odbiorcą, i to nadawca ponosi dodatkową opłatę za to, że wysyła list polecony. Tymczasem dla wygody poczty list zostawiany jest w skrzynce, czyli tak jak gdyby nie był rejestrowany. Uważam, że jest to nieuprawnione i łamie zawarte umowy. Czy mam rację? - zastanawia się czytelniczka w reakcji na naszą publikację.

Napisaliśmy o zagrożeniach płynących dla adresatów z prowadzonej przez pocztę akcji umożliwiającej otrzymywanie listów poleconych do skrzynki. Prawdą jest, że przesyłkę rejestrowaną, a taką jest list polecony, doręcza się za pokwitowaniem odbioru, ale przepisy przewidują wyjątki od tej zasady.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.