Dziennik Gazeta Prawana logo

Kalendarz ministra nie jest informacją publiczną

27 czerwca 2018

Orzeczenie

Terminarz ministra rozwoju regionalnego nie stanowi informacji publicznej. Ma on charakter roboczy, nie ma więc obowiązku jego publicznego udostępniania - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.

Sprawę zainicjował w marcu 2013 r. jeden z obywateli. Zawnioskował o ujawnienie wpisów z lutego 2013 r. z kalendarza ministra, prowadzonego w formie elektronicznej. Ministerstwo uznało jednak, że nie jest to informacja publiczna. Dowodziło, że kalendarz jest narzędziem pomocniczym, wspomagającym organizację i planowanie pracy, a nie dokumentem urzędowym. Podkreślało także, że umieszczanie w kalendarzu terminu konkretnego wydarzenia ma charakter czynności czysto technicznej i nie jest dowodem na to, czy takie spotkanie się odbyło lub odbędzie. W ocenie resortu informacje zamieszczone w terminarzu nie przesądzają też o kierunku działań organu administracji publicznej ani nie są wyrazem jego stanowiska. A tylko takie dokumenty mają status informacji publicznej, zgodnie z art. 6 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2001 r. nr 112, poz. 1198 ze zm.).

Obywatel zaskarżył odmowę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Do sprawy włączyła się także Sieć Obywatelska - Watchdog Polska, stowarzyszenie, które zabiega o jawność życia publicznego. Bezskutecznie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt II SAB/Wa 178/13) przyznał rację ministrowi. Wskazał, że terminarz spotkań ministra nie jest dokumentem urzędowym. Nie zawiera on oświadczeń woli czy wiedzy funkcjonariusza publicznego. Jest co najwyżej narzędziem biurowym wspomagającym organizację i planowanie pracy ministra. A skoro tak, to minister nie dopuścił się bezczynności. Sieć zaskarżyła wyrok.

NSA był jednak podobnego zdania co WSA.

- Po prostu nie wierzę, że mógł zapaść taki wyrok. Jest zupełnie nietrafny pod względem prawnym. Nie wierzę, że jako obywatel nie mogę pytać o terminarz spotkań ministra - komentuje Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej - Watchdog Polska.

Ma on nadzieję, że NSA za jakiś czas zmieni orzecznictwo w tej kwestii.

- I nie będzie to pierwszy przypadek, że sami sędziowie ucząc się zasad jawności zmienią zdanie - uważa Osowski.

Ewa Ivanova

 ewa.ivanova@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 13 czerwca, sygn. akt I OSK 291/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.