Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Indywidualne uzasadnienie dla utajnienia ugody

22 września 2016

ORZECZENIE

Prezes Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa musi ponownie pochylić się nad tematem udostępnienia ugody zawartej między ministrem administracji i cyfryzacji a spółką Sferia. Zwłaszcza w zakresie danych, które potraktowano jako stanowiące tajemnicę przedsiębiorcy i do których odmówiono dostępu. Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, uchylając dwie decyzje prokuratorii. Wyrok nie jest prawomocny.

Sprawa jest precedensowa, bo dotyczy zakresu dostępu do ugody, jaką w lipcu 2013 r. zawarł ówczesny minister administracji i cyfryzacji Michał Boni ze Sferią. Spółka dostała dzięki temu nową częstotliwość radiową zamiast poprzedniej - wadliwej. Do ugody doszło po tym, jak Sferia w listopadzie 2011 r. zakomunikowała rządowi, że zamierza zaskarżyć do Trybunału Arbitrażowego w Paryżu niezgodne - w jej ocenie - z prawem decyzje prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Powodem arbitrażu inwestycyjnego miała być niemożność efektywnego korzystania przez spółkę z przyznanej częstotliwości w paśmie 850 MHz, na którym to paśmie chciałaby budować sieć LTE. Na mocy porozumienia, w zamian za wycofanie roszczeń, operator miał dostać nowe pasmo: z zakresu 800 MHz.

Z wnioskiem o udostępnienie ugody zwrócił się do Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa (która jest w posiadaniu dokumentu) Orange Polska. Powołał się na ustawę o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2014 r. poz. 782 ze zm. - u.o.d.i.p.). Prezes prokuratorii wydał dwukrotnie decyzję częściowo odmawiającą dostępu do dokumentu, powołując się na to, że informacje tam zawarte stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa. Zgodnie bowiem z art. 5 u.o.d.i.p. prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy danych o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji. Przepis nie ma zastosowania również wówczas, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca zrezygnują z przysługującego im prawa.

Przed WSA pełnomocnik Orange dowodził, że zasadą jest udostępnianie informacji publicznej, a wyjątki od tej reguły nie mogą być interpretowane rozszerzająco. Tymczasem w jego opinii w tym konkretnym przypadku sięgnięto do wyjątku i objęto nim nawet informacje, które potem były dostępne w mediach. Ponadto w istocie chodzi w tej sprawie nie o poznanie tajemnic innego operatora, ale o udostępnienie ugody zawartej między podmiotem publicznym a prywatnym. Treść tego dokumentu ilustruje więc, jak działa władza publiczna, jak wydatkuje środki publiczne.

Radca prokuratorii odpowiadał z kolei, że organ udostępnił dokument w dopuszczalnym prawnie zakresie: bez danych wrażliwych, czyli danych osobowych oraz tych stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa. W postępowaniu udział wziął także m.in. pełnomocnik Sferii, który popierał stanowisko prokuratorii. Dowodził, że decyzje organu były zgodne z prawem.

- Prawdziwym celem skarżącego jest pozyskanie informacji o konkurencji. Dlatego udostępnienie tych danych uderzyłoby w rynek, konkurencję i tym samym w konsumentów - twierdził przedstawiciel Sferii.

WSA przyznał rację Orange. Uchylając decyzje prezesa Prokuratorii Generalnej, wytykał, że zawierają one istotne braki, które nie pozwalają na utrzymanie ich w obrocie prawnym. Prokuratoria nie wskazała w przypadku każdej z utajnionych informacji, dlaczego w jej ocenie mają one wartość gospodarczą. Bez wyjaśnienia, jak zaczernione dane przekładają się na wartość gospodarczą w indywidualnej sprawie, uzasadnienie decyzji organu ma charakter tylko teoretyczny.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 6 września 2016 r., sygn. akt II SA/Wa 553/15.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.